Kampania wyborcza 2007 była krótka acz treściwa. Zgodnie zresztą z przewidywaniami. A że była treściwa i skondensowana, to i teksty były, można rzec, zapadające w ucho bo wygłaszane bez zbędnych słów. A więc propozycja moja jest taka: dopisujcie Państwo te teksty, które zapadły Wam w tej kampanii szczególnie w pamięć. Nie chodzi koniecznie o jakieś kretynizmy – te mają swoje odrębne miejsce. Chodzi raczej o to, co po prostu wpadło Wam w ucho. Bo było zabawne, celne, dowcipne, mądre, głupie, żałosne, śmieszne... Do dzieła. Ja zgłaszam to:
1. „Pani poseł, co się stało z łapówką?” – pos. Dudziński do pos. Sawickiej. Moim zdaniem - tekst kampanii. A Dudziński zasłużył na Oskara. Za kamienną twarz przy wygłaszaniu tego tekstu. Buster Keaton po prostu.
2. „Ale jaki jest problem”? – Aleksander Kwaśniewski
3. „Zając Tusk” – Jarosław Kaczyński
4. „Ludwiku Dorn! Sabo! Nie idźcie tą drogą!” – Aleksander Kwaśniewski
5. „Mów mi Donek” – Donald Tusk



Komentarze
Pokaż komentarze (14)