No więc tak. Bronisław Marszałek zapowiedział, że do północy niektórzy posłowie mają zdecydować: albo mandat, albo praca w dotychczasowym miejscu. Nie wnikam tutaj w spór merytoryczny - bo ponoć obie strony (tj. Marszałek Sejmu i posłowie) dysponują ekspertyzami potwierdzającymi swoje stanowiska. Warto jedynie zauważyć, że w stosunku do poprzedniej kadencji Sejmu nie było zmian w samym prawie, natomiast znacząco zmieniła się jego interpretacja.
Uruchommy wyobraźnię. Oto marszałek Dorn zapowiada, że o północy wygasają mandaty kilku znanych posłów PO. Bo on tak interpretuje konstytucję i ustawy - i jest pewien, że ma rację. I jakie reakcje byłyby mediów? Czy takie (przytoczę kilka tytułów):
Nelly Rokita opuszcza prezydenta Kaczyńskiego
Macierewicz: Komorowski wymusił decyzję o mojej rezygnacji
Spór o mandat poselski dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego
Powyższe cytaty z gazeta.pl. Oczywiście te teksty nie biją po oczach, ukryte są gdzieś wewnątrz podstron pomiędzy teksatmi, gdzie w tytułach "Tusk, Tuskowi, Tuska, Tuskiem, Tusku".
Inne portale - to samo:
Kuchciński: dość "szykanowania" posłów PiS - to onet.pl. nie wyróżnia się za bardzo
Macierewicz: Komorowski wymusił dymisję - interia.pl. Tutaj można się także pobawić w quiz "co wiesz o IV RP"
Informację wybił tylko portal wp.pl
Cieszy, że są już pierwsze jaskółki "spokoju" i "szacunku, które zastępują w polskiej polityce "agresję" i "pogardę". Od czegoś trzeba zacząć - zaczęły media i od razu cud: przestały atakować większość rządzącą. Nawet kontrowersyjne decyzje jej prominentnych polityków traktowane są z należytym zrozumieniem. Media nabrały zaufania do władzy.
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że równie spokojnie zachowywałyby się media, gdyby sprawa nie dotyczyła Bronisława Marszałka a Żelaznego Ludwika. Takie są standardy demokratycznych mediów i trzeba się tylko cieszyć, że Polakom już nie będzie wstyd!


Komentarze
Pokaż komentarze