dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
38
BLOG

Zwolennikom deregulacji wszystkiego...

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 3

-bo jest taki nurt w naszym raczkującym liberalizmie. Głosi on mniej więcej tyle: nic nie kontrolować, niczego nie limitować, niczego nie sprawdzać - rynek wszystko załatwi. Ludzie przestaną kupować i producent (sprzedawca) będzie musiał pójść z torbami:

Po kilku aferach z chińskim barachłem, które przeznaczone było dla dzieci - mamy aferę kolejną - opisuje ją gazeta.pl (ale to nieważne). Chodzi tym razem o talerze z Chin, w których razem z zupą pomidorową mozemy wprowadzić do organizmu całkiem pokaźne ilości ołowiu. Zacytuję koncowy kawałek (podkr. moje):

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niebezpieczne uznał aż 14 rodzajów chińskich zabawek, które w liczbie 164 tysięcy sztuk próbowano wprowadzić do obrotu w Polsce.

Chińskie produkty są niebezpieczne nie tylko z powodu toksycznych substancji, ale również dlatego, że wiele z nich to zwykłe buble. W skuterach pękają ramy, a grille chwieją się tak, że ich użytkowanie grozi pożarem lub poparzeniem.

Mimo to wszystkie mogą być sprzedawane w Polsce. Wraz z upadkiem komunizmu zniesione zostały przepisy, które nakazywały zbadanie produktu pod kątem bezpieczeństwa przed wprowadzeniem go do obrotu. Obecnie za bezpieczeństwo towaru w całości odpowiada jego producent lub jego przedstawiciel. Tyle że jeśli nawet wprowadzi do sprzedaży produkt wadliwy, grozi mu niewiele.

I pytam: czy zwolennicy deregulacji wszystkiego są z siebie zadowoleni? Cieszą się, że np. zniesiono normy na wędliny i teraz jako kiełbasa śląska funkcjonuje owinięta we flak mieszanka zmielonego papieru toaletowego, zmielonych odpadów oraz białka roślinnego? To jest miara cywilizacji? Bo jakoś rynek, jak widać, za bardzo nie daje sobie rady z tym wszystkim - a traci na tym tzw. szary człowiek. No bo liberał-deregulator wcale nie musi kupować kiełbasy po 6 zł/kg. On sobie może skorzystac z niewidzialnej ręki rynku i kupi taką za 30 zł. A talerze też kupi te droższe. A szary człowiek zostanie z ręką w nocniku - z bublami zagrażającymi zdrowiu, jedząc trucizny i mając nadzieję, że wreszcie przyjdzie ktoś, kto zrobi z tym porządek.

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka