dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
28
BLOG

Stało się (garść uwag i refleksji na bieżące tematy)

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 3

No i stało się. Podpisano. Traktat Reformujący. Podobno prezent dla Europy na urodziny. Być może. Jeden z niemieckich eurodeputowanych, po serii peanów na cześć traktatu, na pytanie redaktora co po przyjęciu Turcji, odrzekł "Myślę, że będziemy potrzebować kolejnego traktatu". Równie wspaniałego, na którym w tak samo wspaniałym stopniu "wygrają obywatele"?

Ale jest jakieś pocieszenie w tym wszystkim. Oto towarzysze z LiD-u oburzają się na Tuska. że nie podpisał KPP. Nie po raz pierwszy zresztą. To cieszy - i aż korci mne zapytać, kiedy widzę, z jaką pasją tow. Iwiński opowiada o tym, jak Polska traci na niepodpisaniu owego świstka, czy jest to pasja równa tej, z jaką przekonywał o wilczych zębach współczesnego neokolonializmu czy też antykomunizmu. Albo o burzuazyjnych emigracyjnych próbach deprecjacji roli i polityki PZPR. W roku 1986. I czy w tamto wierzył tak samo jak i w KPP, czy też w KPP wierzy bardziej. Z takimi obrońcami życzę owemu dokumentowi wszytkiego najgorszego.

* * *

Stało się. Paweł Zalewski Kazimierz Ujazdowski są od dziś najbardziej intreligentnymi, porządnymi, przyzwoitymi,rozumnymi, wręcz wybitnymi politykami w Polsce. Ludwik Dorn miał szansę do nich dołączyć, na razie nie skorzystał. Jak skorzysta, to może p. Morozowski i Sekielski zechcą Sabę zaprosić do swojego programu. Festiwal "buntowników" trwa. Gdyby z takim zapałem i namaszczeniem wysłuchiwano i prezentowano co obaj panowie mają do powiedzenia np. w 2005 roku - może bym uwierzył różnym TVN-om. Ale od tej pory wiele razy media te pokazały, że każdy może unich liczyć na dobre słowo - byle mocniej wyrzekał Kaczyńskiemu.

Przykład? Kazimierz Marcinkiewicz. Jeszcze w 2006 roku - spadochroniarz, komisarz (wredne nadużycie Gazety Wyborczej, bo on był p.o. Prezydenta m.st. Warszawy,a nie komisarzem), "Marionetkiewcz". w 2007? wręcz wyrocznia w sprawach wszelakich. A faktycznie - postać, ktrej działania w pewnej chwili mocno balansowały na krawędzi samoośmieszenia. A Lech Wałęsa? Z zagrożenia dla demokracji, przez kabotyna-bufona medialny walec zrobił z niego tejże demokracji obrońcę oraz autorytet nr 2 w Polsce i na świecie (nr 1 zarezerwowany jest dla profesora bydłomatołków, czy jak to tam szło).

Jednakże ponawiam apel do "zbuntowanych" - nie dawać pożywki TVN-om, Gazetom Wyborczym i róznym innym. Wystarczy.

* * *

Nie ma jak pluralizm. I kto o niego dba? Jak zwykle - Gazeta Wyborcza. nie przyłącza się do chóru, ma swoje zdanie, potrafi spojrzeć głębiej. Dzisiejsza wzmianka w "Rzepie" mówi sama za siebie. "Merkel - 3 x nie" - Dziennik, Bez przełomu w Berlinie" - Rzepa. "Polska i niemcy będą się wspierać w sprawie gazu" - Gazeta Wyborcza- ale to nie przejdzie do klasyki. Do końcaroku takich "klasycznych" numerów popełnią jeszcze z 10.

* * *

Nadal trwa wśród tzw. psychologów moda a dokonywanie w wywiadach prasowych "psychoanaliz" polityków. Jakaś pani w Przekroju się produkuje na temat "zimnego chowu" braci Kaczyńskich. Na podstawie nie wiadomo czego opowiada, jak rodzice traktowali braci w dzieciństwie i jakie ma to konsekwencje. Myślałem, że jak PO przejmie władzę, skończą się tego typu publikacje - ale, jak widać, dorzynanie watahy trwa.

Ale pal licho pseudouczone wywody propagandystów i propagandystek płci, maści i tytułów wszelakich. Ja się zastanawiam kiedy owi "psychoanalitycy" zajmą się np. stanem psychiki p. Julii Pitery. Albo p. Janusza Palikota.

* * *

Telewizja publiczna przyłączyła się do obchodów rocznicy 13 grudnia. Już od 22:35 można się poedukować. Wcześniej "Barwy szczęścia" oraz jakieś bzdety po Wiadomościach. Zacytuję za wp:

Policja trafia na trop zbrodni, której dokonano w lombardzie. Jeden z funkcjonariuszy odnajduje świadka, który tuż przed śmiercią daje mu kluczyk z czerwonym breloczkiem. Okazuje się, że każde drzwi otwarte za pomocą kluczyka stają się portalem przenoszącym posiadacza klucza do małego pokoiku jakiegoś opuszczonego motelu. Każde drzwi niewielkiego pomieszczenia prowadzą tam, dokąd podróżujący sobie życzy. Wkrótce Joe Miller spotyka innego posiadacza niezwykłego przedmiotu. Ten zdradza mu, że na Ziemi jest setka podobnych artefaktów.

A ja proponuję miliony artefaktów w postaci książeczki do płacenia abonamentu wyrzucić na śmietnik (ewentualne do sracza) - i powiedzieć redaktorom z TV: wała! Zwłaszcza, kiedy tak głosno krzyczą jak to potrzebują abonamentu. I likwidatorom abonamentu też mówię wała. Jedyne wyjście - zmienić status mediów publicznych. One nie mogą być spółką prawa handlowego. Od tego trzeba zacząć - a potem będzie się można zastanawiać nad ściągalnością, odpolitycznianiem, formą opłat, obecnością reklam.

Tymczasem młodzież, taka, co to jej rodzice ze stanu wojennego pamiętają już głównie brak Teleranka twierdzi, że nic jej stan wojenny nie obchodzi, ani to, czy powinien być np rozliczony. Stało się. Kilkanaście lat propagandy, wg której największą ofiarą stanu wojennego był Jaruzelski a główne miejsce w okolicach rocznicy zajmowały opisy jego rozterek i dylematów - i już chyba za późno, żeby następne pokolenia nosiły w sobie faktyczną wizję tamtego wydarzenia. Gdyby prawda wyszła na jaw (gdyby dano jej wyjść na jaw...) 18 lat temu. No ale nie po to wtedy, kiedy przywracano Orłowi koronę, prezydentem był W. Jaruzelski, żeby ta prawda za szybko wyszła na jaw.

* * *

Na dniach zostaną ogłoszone wyniki kretynizmu października, na dniach zostanie ogłoszony konkurs na kretynizm listopada, na dniahc pojawią się nowe (jeszcze listopadowe i już grudniowe) wpisy. Na dniach. A z początkiem roku ogłoszę, kto został Człowiekiem Roku mojego bloga - ale proszę tych dwóch spraw nie łączyć, bo będzie to wyróznienie jak najpbardziej pozytywne w wydźwięku i za autentyczne dokonania.

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka