dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
39
BLOG

In vitro i religia na maturze - czyli jak z buzi zrobić gębę

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 2

Dwie sprawy rozpalają ostatnio do czerwoności redekcję "Trybuny Ludu" i przybudówek w rodzaju "Gazety Wyborczej" czy komunistycznego "Przeglądu". Czy raczej dwa hasła: "in vitro" oraz "religia na maturze". Na pierwszym miejscu jest tu danie odporu "klatofaszystom" i "ahjatollahom w sutannach". Prawda i fakty - plączą się w tej hierarchii raczej w ogonie.

Gdyby człowiek posługiwał się tylko wspomnianymi publikatorami (a, niestety są takie osoby - i to nie tylko z grona autoidentyfikującego się jako wykształciuchy), gotów byłby pomyśleć, że

1. W Polsce będzie obowiązywał już zaraz absolutny zakaz stosowania metody in vitro, a doprowadzi do tego "idący na pasku kleru" rząd Tuska

2. W Polsce będzie trzeba obowiązkowo zdawać maturę z religii, a dporowadzi do tego "idący na pasku kleru" rząd Tuska.

Oczywiście ktoś tam może sobie mówić, że in vitro jest legalne, natomiast spór dotyczy tego, czy powinno być refundowane z wiecznie niedomagającej kasy NFZ, a zdawanie matury z religii będzie równie obowiązkowe, jak obecnie z wiedzy o tańcu - i jeżeli maturzysta nie wybierze kierunku studiów, na którym wymagana jest ocena z religii, to z maturą z religii będzie miał tyle wspólnego, co przeciętny maturzysta z maturą z owego tańca właśnie. Ktoś tam moze coś takiego powtarzać, ale przecież "wszyscy wiedzą, że to nie o to chodzi". "Wszyscy wiedzą", że chodzi o "panoszenie się kleru", "państwo wyznaniowe" i "drugi Iran".

Zawsze zresztą są do dyspozycji etycy, którzy ostatecznie zawyrokują, jaka jest prawda. Np. że<> tak naprawdę te parę komórek to w zasadzie nie jest człowiek, więc w ogóle o co chodzi (jednobrzmiący dwugłos p. Jacka Hołówki i p. Doroty Rabczewskiej w kręgach rządowych znanej jako "Dody").

I ponieważ armaty są już wyciągnięte, pozycje zajęte, lufy załadowane, lonty podpalone, to drobiazgi takie jak fakty: o co w ogóle chodzi w całym sporze, idą w daleki kąt.

Rację wszakże mają owi heroldzi postępu w jednym. Pewną "winą" obarczają tu również p. premiera Dodalda Tuska. Celem p. premiera jest bowiem, jak się wydaje, bezpieczne prześliźnięcie się w kierunku prezydentury w r. 2010 - tak samo jak celem komunistów spod znaku i tow. Millera i tow. Kwaśniewskiego w pewnym momencie stało się wciągnięcie Polski do struktur UE. Tamci obawiali się, że pójście na wojnę z Kościołem (nie hierarchią, a właśnie Kościołem) będzie oznaczać, że referendum akcesyjne może być ich wielką klapą. P. Dodald Tusk zaś obawia się, że otwarcie frontu walki z biskupami (w końcu nawet "łagiewnicka" cierpliwość Stanisława kard. Dziwisza oraz abp. Gocłowskiego ma ściśle określone granice) skończy się reelekcją Lecha Kaczyńskiego.

Wydaje się więc, że najbardziej p. Dodald Tusk wygra, jeżeli zacznie po prostu przypominać fakty: że spór nie dotyczy zakazu in vitro - a jedynie jego dofinansowania oraz że żadnej obowiązkowej matury z żadnej religii nie będzie. Zresztą na miejscu p. Hall wprowadziłbym razem z ewentualną religią - także możliwosć zdawana matury z etyki. Wiele jeszcze rad mógłbym dać p. Dodaldowi Tuskowi - żeby wyszedł z tej awantury z tarczą a nie jako krytykowany przez wszystkich z lewa i prawa lawirant-neofita. Ale akurat z dbania o wizerunek p. Tuska czuję się zwolniony - niech więc czyni swoją powinność - zapewne w stylu swojego rządu: PO w kampanii mówi jedno - właściwy minister drugie - premier jeszcze co innego - i w efekcie traci wizerunek u wszystkich.

Bo o to, że sprawy będą się miały tak, jak powinny - czyli NFZ będzie wydawał nasze pieniądze przede wszystkim na ratowanie życia a uczniowie, którzy mają takie życzenie, będą mieli możliwośc zdawania egazminu maturalnego z religii, tak jak mogą zdawać egzamin z historii muzyki - tu akurat jestem dobrej myśli.

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka