dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
72
BLOG

Tego dziadostwa nie kupujemy, czyli miniporadnik konsumenta (1)

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 4

Cóż - dotknięty do żywego jakoscią niektórych sprzętów czy produktów, które jako zwykły konsument o potrzebach przeciętnych zmuszony jestem od czasu do czasu nabywać, postanowiłem założyć coś w rodzaju miniporadnika dla konsumentów - czyli miejsca, w którym przestrzegać będę przed zakupem tych produktów czy usług, których sam osobiście padłem ofiarą.

Zaszczytne miano pierwszego produktu, przed którym ostrzegam otrzymuje

produkt: reflektor na klipsie FAS

producent: Ikea

cena: 39,99 zł

Uzasadnienie. Nabyłem to barachło w celu doświetlenia kąta w pokoju, który akurat doświetlenia wymagał. No i przystąpiłem do składania. I już przy tej czynności ciśnienie mi podskoczyło - gdy po naciśnięciu owego "tytułowego" klipsa coś pyknęło i odskoczyło. Okazało się, że jakiś chiński mędrzec wymyślił, że ów metalowy klips najlepiej jest przytwierdzić do silikonowej podkładki - w związku z czym postąpienie zgodnie z instrukcją skończyło się wyskoczeniem metalowej nakrętki z silikonowej podkładki. Sytuacja nie była jednak najgorsza - musiałem tylko odkręcić a potem dokręcić zapieczoną nakrętkę - z jednej strony przytrzymując śrubkę śrubokrętem, a drugim śrubokrętem utrzymując klips w stanie rozwarcia - użyłem dwóch śrubokrętów i kombinerek oraz dużej dawki siły w palcach - opiewając niezbyt paralmentarnymi określeniami geniusz chińsko-szwedzkiego sojuszu w służbie ludzkości.

Jak na 40 złotych wrażeń miałem dość - jednakże to nie koniec. Otóz teraz trzeba ów produkt było gdzies zamontować. No i okazało się, że nie ma gdzie tego zamontować. Diabelstwo odstaje od klipsa na 30 cm - i nijak nie jest elastyczne - tylko sam klosz trochę się kręci - zresztą nie za mocno, bo znóc coś pyka i się obluzowuje. Więc w zasadzie jeżeli nie ma się wysokiego mebla zakończonego równą i cienką krawędzią - nie przyczepi się tego dziadostwa nigdzie. Trzeba przyznać, że w zestawie oprócz klipsa znajduje się równiez i wysięgniczek - ale wysięgniczek wymaga już przewiercenia mebelka, do którego chcecie go przyczepić. Zapomnicie więc, że doświetlicie sobie tym czymś biurko albo stolik. Żeby nie było - ja już kiedyś miałem lampkę na klipsie, która zupełnie bez problemu dawała się przyczepić i do biurka, i do mebla - i klosz był na tyle elastyczny, że nie było z tym żadnego problemu.

Już tylko drobnym drobiazgiem jest przy tym wszystkim to, że owe silikonowe podkładki pod klips producent rozdzielił fabrycznie jakimś skrawkiem papieru czy folii - po usunięciu tego i złączeniu obu podkładek (czyli po zwolnieniu nacisku ręki i zaciśnięciu klipsa) okazało się, że guma do gumy się przylepiła. Krótko to trwało, więc z rozdzieleniem nie było problemu - skleiło się tylko odrobinę.

To dopiero początek mojej przygody z reflektorem na klipsie FAS, myślę, że dalsza eksploatacja produktu dostarczy mi jeszcze wiele satysfakcji.

Szczerze odradzam. A ciąg dalszy poradnika nastąpi, bo mam już od jakiegoś czasu paru kandydatów, których w dobrzej wierze nabyłem.


Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka