Dziś od rana w stacji TVN24, zwanej w niektórych kręgach informacyjną, newsem dnia stało się doniesienie do prokuratury złożone przez aktualnie urzędującą prezydent Warszawy, panią Hannę Gronkiewicz-Waltz. Doniesienie dotyczy gigantycznych nadużyć "ekipy Lecha Kaczyńskiego" - w rodzaju zakupu wina za 700 złotych i obiadu za 300.
Cały ten show - jak by na niego nie patrzeć - to zbójeckie prawo tejże stacji. Zbójeckim prawem jest przeprowadzanie co pół godziny łączeń na żywo z warującym pod ratuszem reporterem, który w kółko wymieniał zbrodnie "ekipy Lecha Kaczyńskiego", zbójeckim prawem jest przekazywanie w tych łączeniach rozmowy z jakąś personą z urzędu miasta też same zbrodnie wymieniającą, zbójeckim też prawem jest dawanie głosu drugiej stronie raz na 3-4 łączenia - w postaci fragmentu wywiadu wskazanej z donosie z nazwiska Elżbiety Jakubiak z Radia Zet - oraz danie raz głosu - też z offu - Przemysławowi Gosiewskiemu. Tyle działo się od 8 do 13 w kanale TVN24.
Jak mówię - wszystko to jest zbójeckim prawem prywatnej stacji tv, która może sobie rzeczywistość dowolnie naginać do własnych poglądów, upodobań, ideologii, interesów. Nie jest to normalne i godne pochwały - ale tak jest i inaczej nie będzie dopóki się znowu jakieś buldogi pod dywanem nie pogryzą, jak się za trzeciej komuny duzy pałac z małym pałacem pogryzły, przez co mogła powstać IV RP.
Pytanie mam tylko do ludzi PiS-u, ludzi Lecha Kaczyńskiego. Czy wy macie oczy i uszy? Czy telewizory wam przez weekend pokradli? Nie widzieliście co się od rana dzieje? Jaka jest wasza reakcja? Żadna! Walterowcy sobie przez pół dnia jeździli jak po łysej kobyle - a jedyna odpowiedź to w zasadzie przypadkowa wypowiedź pos. Jakubiak oraz zupełnie ni w 5, ni w 9 wypowiedź P. Gosiewskiego. Cóż bowiem powiedział ów godny następca Ludwika Dorna? Ano tłumaczył poprzednią ekipę tym, że wydatki dotyczyły... obchodów 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
Nie dość więc, że żadnej riposty na naciągany donos złożony przez ekipę bijącą wszelkie rekordy nieudolności nie było, to jeszcze w to wszystko wmieszali Powstanie Warszawskie - teraz będzie więc "jazda na dwa baty": nie dość że żarli i pili za pieniądze podatnika, to jeszcze uzasadniali sute obiadki i wystawne kolacyjki Powstaniem.
PiS zaoferował natomiast tego dnia widzom TVN24... dymisję Brudzińskiego. Obraz nędzy i rozpaczy. Nie chcę się tu ustawiać w roli doradcy medialnego PiS-u czy prezydenta Kaczyńskiego - ale przecież aż się prosiło zabić ten donos do prokuratury śmiechem: Po pierwsze dlatego, że jest to aferka dęta i świadczy tylko o tym, że ekipa PO po prostu nie ma się do czego przyczepić, więc sprawdza paragony z knajp - następnym krokiem pewno będzie sprawdzanie czemu do ratusza zamówiono ołówki z 0,50 zł, a nie za 0,45 i czemu pili coca-colę zamiast polococty, która jest tańsza. A po drugie dlatego, że donosy na poprzedników są jedyną rzeczą, która ekipie pani Hanny Gronkiewicz-Waltz wychodzi naprawdę dobrze - cała reszta leży, miasto toczy się siłą rozpędu - i tę rażącą nieudolność pani Gronkiewicz-Waltz usiłuje przykryć politycznymi pohukiwaniami. Warto by też zadać pytanie czym konkretnie zajmuje się w Warszawie pani Gronkiewicz-Waltz, bo widoczna jest głównie przy okazji odsłonięć, przecięć wstęg oraz gdzieś u boku Dodalda Tuska - za całą resztę wpadek tłumaczą się zastępcy.
Donos do prokuratury umyślny z magistratu złożył o 8:15 - więc już najpóźniej o 9 powinna mieć miejsce konferencja czy to PiS, czy to pałacu prezydenckiego, gdzie padłyby gotowe do cytowania słowa dające odpór zarzutom - i sprowadzające je do absurdu. Nie zrobiono tego - i dzięki temu TVN24 mógł pół dnia się wyżywać w swoim stylu, serwisy wieczorne też informować będą o głośnym donosie i cichej ripoście.
Jaka jest sytuacja w mediach - PiS przecież dobrze wie. Co można robić? Ano tylko próbowac przebić się do tych mediów błyskotliwością, ciętą ripostą. Pamiętamy wszyscy genialny spot o korkach w Warszawie, nastałych za rządów pani Hanny Gronkiewicz-Waltz ("...i Warszawa stanęła"). Nie można było w ten sposób? To pytanie także do ministra M.Kamińskiego z Pałacu Prezydenckiego. Tutaj powinien spożytkować swoje zasoby zjadliwej złośliwości - a nie wymachiwać faksem od Sikorskiego i robić z bzdeta aferę światową.
W taki sposób, panie i panowie z Prawa i Sprawiedliwości, medialnego walca PO nie powstrzymacie. Przegrupujcie już te szeregi - i zacznijcie bóść tennadęty balon PO, który w środku przeraża pustką. To nie jest trudne!


Komentarze
Pokaż komentarze (12)