dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
87
BLOG

Kompletna ciamciaramcia...

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 9

Miał Giertych rację. Wprawdzie były wtedy inne okoliczności - Giertych chciał sprowokować Tuska do zawarcia "wielkiej koalicji" - ale określenie pasuje do obecnego rządu jak ulał. Służba zdrowia - stoi, granice - stoją, kierowcy - zaraz mogą zablokować Warszawę. I co robi pan premier Dodald Tusk oraz rządząca Platforma Obywatelska?

1. Krzyczą na pana prezydenta, że jego urzednicy się poskarżyli na brak informacji o katastrofie samolotu i przerzucają się billignami

2. Skarżą się, ze pan prezydent wezwał pana ministra spraw zagranicznych i "przechylił czarę nieprofesjonalności"

3. Uśmiechają się do celników i obiecują im "wszytkiego najlepszego", na co ci odpowiadają, że odwieszają protest. A wysłani celnikom na pomoc pogranicznicy mówią "wała ` `- nie za takie pieniądze"

4. Stwierdzają, że strajki są inspirowane przez opozycję (tzn. pan poseł Palikot przedstawia własnymi słowami teorię o "innych szatanach" - oczywiście walec medialny, jaki zmiażdżył przed półroczem premiera Kaczyńskiego teraz śpi w garażu. Nawet sie nie zająkną, że takim ZNP to chyba sam Kaczyński steruje zza kulis)

5. Pan premier Tusk płacze ("nie ma prawa wzywać pan prezydent ministrów!" - wdając się w pyskówkę przez media z... urzędnikiem kancelarii prezydenta) i straszy ("Jest granica, do której PiS zbliża się w sposób bardzo niepokojący." - pan prezydent zapewne bardzo się przestraszył i już nie będzie robił panu premierowi wbrew).

6. Pan premier Tusk ogłasza ni z gruszki ni z pietruszki, że... obowiązek meldunkowy zniosą. Już nie wnikając w to, czy pomysł jest mądry, czy nie (pewnie bardziej nie jest niż jest), trzeba zauważyć absolutną sztampowość tego rażąco populistycznego posunięcia. Oraz jego jałowość - sądząc po komentarzach na gazeta.pl - a tam nawiększy procent stanowią wyznawcy teorii "wszystko lepsze od Kaczorów" - jakoś szczególnej wiary w to, że uda się to zzrobić nie ma. A więc kolejne pudło? Kila spraw pan Tusk i jego ekipa już zawalili - a tu ogłaszają kolejną - i czego się ludzie spodziewają? Ze znowu zawalą!

Ja się pytam: jak ta ekipa funkcjonuje? Ja rozumiem, że realizowanie polityki merytorycznej - to nie jest prosta sprawa. I nikt nie oczekuje, nawet chyba ci najwierniejsi a zarazem najmniej zorientowani wyborcy, że lekarze "będą dobrze zarabiać" już po 50 dniach rządu. Ale że ten rząd ma tak kiepskie zaplecze, nazwijmy to wizerunkowo-organizacyjne? Ludzie, z którymi rozmawiałem, a którzy na codzień "siedzą" w branży marketingu i PR-u, mówią jednoznacznie. Polityka informacyjne tego rządu leży. Nie istnieje. Tak słabego rzecznika nie miał dotąd żaden rząd (nawet Pawlaka). Najlepszym dowodem - strzał kulą w płot w tej sytuacji - czyli "zniesienie obowiązku meldunkowego w 2009 r.". A czy profesjonalnie "prowadzony" premier powinien wypowiadać się na temat konfliktu z prezydentem? Zwłaszcza że z tamtej strony to nie prezydent się wypowiada, nawet nie szef jego kancelarii! Premier osobiście dyskutuje z urzędnikami średniowysokiego szczebla w Kancelarii Prezydenta!!!

Nie twierdzę, że spodziewałem się po tej koalicji zbyt wiele - zresztą jak w praktyce rządzi Platforma Obywatelska - jako mieszkaniec Warszawy mam okazję obserwować od ponad roku, od kiedy Kazimierz Marcinkiewicz został pokonany przez zmasowaną medialną wyżymaczkę oraz trochę przez panią Hannę Gronkiewicz-Waltz. A więc patrząc na jej i jej ekipy rządy w stolicy, nie spodziewałem się po rządzie PO zbyt wiele. Zwłaszcza, że jego "trzonem" zostały takie tuzy jak Sławomir Nowak, Grzegorz Schetyna czy Mirosław Drzewiecki. Ale absolutnie nie spodziewałem się, że będzie aż tak tragicznie!

Ciamciaramcia pełną gębą!

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka