dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
52
BLOG

Przywracanie Sowińskiej obywatelom - groźna ślepota mediów

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 2

Nudne to już, po raz kolejny wpisywać zdanie "a gdyby to był PiS". No ale jak trzeba to trzeba.

Ostatnio obiektem zmasowanej nagonki medialno-politycznej (na czoło wysunęły się tu zwłaszcza polskojęzyczny produkt prasowy o świętokradczym tytule "Polska" oraz, oczywiście "prawicowy i PiS-owski", "Dziennik") padła Rzecznik Praw Dziecka Ewa Sowińska. Prawdę powiedziawszy, ani mi ona siostra, ani swatka - ale po pierwsze doceniam to, ze udało się tę (hm, jakże ważną...) instytucję obsadzić osobą, dla której radosna aborcja nie jest prawem człowieka a natężenie lewicowo-liberalnego światopoglądu - miernikiem "normalności" i "europejskości", a po drugie dlatego, że nie idąc za stadem internetowych baranów wiedzionych przez owe kłamliwe media, nie zauważyłem, żeby głównym przejawem jej działalności było "Twinki Winki", czy wysyłanie listów w obronie abp. Wielgusa.

Doskonale zorganizowana nagonka medialna spowodowała, że polityczne hieny, węsząc okazję do zwolnienia stołka dla swoich (tzn. "oddania go obywatelom"), doprowadzą zapewne do odwołania organu konstytucyjnego - bez żadnych ku temu podstaw, przed upływem kadencji - bo ma "nie takie" poglądy.

I teraz pytam: a gdyby to PiS odwoływał z tej funkcji jakąś ciotkę rewolucji, domagającą się prawa do edukacji seksualnej przedszkolaków oraz darmowej antykoncepcji dla trzynastolatek i pigułek postkoitalnych dla nieletnich kolonistek - właśnie w taki sposób?

Czy nie słyszelibyśmy o:

-psuciu państwa

-pełzającym zamachu stanu

-stopniowej likwidacji demokracj

-zamachnięciu się na konstytucyjne organy i konstytucję w ogóle?

Czyż Wierchownyj Sojuz Jewrokowchoza, przy gromkich poszczekiwaniach róznych Cohn-Benditów nie wydałby rezolucji o mordowaniu demokracji i zagrażającym Polsce faszyzmie? Czy prasa światowa oraz na Jamajce nie zamieszczałaby na pierwszych stronach dramatycznych relacji o sytuacji w Polsce?

A teraz? Musi o tym coś tam wspominać PiS. Natomiast większości establishmentowych mediów zdaje się w to graj. Nie od dziś wiadomo, że światopogląd Ewy Sowińskiej - aczkolwiek w demokratycznym państwie prawnym legalny i dopuszczalny, "nie leży" większości dziennikarzy, redaktorów i właścicieli tych mediów. Dlatego korzystają oni z okazji, żeby być cicho i wydają się nie zauważać, że coś tu nie gra. Wydają się zapominać, jak ochoczo kłapały szczękami i piórami, kiedy PiS robił rzeczy dużo mniej groźne dla państwa niż obecny układ rządzący.

Okazuje sie, że parasol mentalno-ideologiczny roztoczony nad PO przez media jest o wiele szczelniejszy, niż polityczny. Bo przez ten pierwszy przynajmniej mają szansę przebić się informacje o różnego rodzaju "bolączkach" w rodzaju choćby karuzeli kadrowej w MON na początku kadencji. Natomiast przez szczelną powłokę ideologiczną, która każe Ewą Sowińską i jej poglądy odrzucić jako "ciemnogrodzkie" i nieeuropejskie" nie przemaka ani prawda, anie zwykła przyzwoitość, o rzetelności dziennikarskiej nie mówiąc.

I tylko wypada zapytać - czy w takich warunkach i przy takiej propagandzie nie będzie przypadkiem Platformie przeprowadzić zamachu stanu niż PiS-owi zmienić trzeciorzędnej ustawy? 

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka