dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
89
BLOG

Wróg publiczny nr 1 zlikwidowany

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 2

14-letnia Agata "usunęła" ciążę. Cała postępowa Polska odetchnęła z ulgą, ciekawe czy już mrożą szampana. Stojąca na drodze do wiecznej szczęśliwości bestia, symbol piekła kobiet i ich dyskryminacji - sromotnie przegrała. Wygrało "prawo".

W rzeczy samej nie było przecież żadnej aborcji - wszystko rozgrywało się na gruncie ustawowym - było "prawo" do "przerwania ciąży", był "obowiązek" udostępnienia przez państwo możliwości "legalnego usunięcia ciąży". A ciąża była przecież wynikiem "czynu zabronionego" - i wszystko jest w najzupełniejszym porządku.

Były też zastępy apostołek feminizmu, zawsze chętnych do rozwiania wątpliwości przemawiających na korzyść życia. Żadna z nich, naturalnie, zwolenniczką aborcji nigdy nie była - wszystkie za to fanatycznie broniły "prawa". A więc "Agata""skorzystała z prawa", państwo "miało obowiązek", minister Kopacz ("praktykująca katoliczka") "wskazała szpital". Ciążę "usunięto", "tak zwani" obrońcy życia zostali spacyfikowani.

Wróg publiczny nr 1 usunięty. Teraz czas na wrogów publicznych nr 2 i 3 (albo 3 i 2). Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarski mu na imię, temu wrogowi. On jest nawet gorszy niż 12-tygodniowe dzieciątko, bo "usunięcie" tamtego było jedynie "prawem" - a przeciwstawienie się "historykom IPN" jest wręcz obowiązkiem. Jak "obóz postępu" pod światłym przewodem kaznodziejów z Czerskiej poradzi sobie z tym wrogiem?

W kolejce czekają kolejni: Irlandia, CBA... Nie każdy znajdzie swojego księdza Podstawkę, który będzie walczył - wbrew szaleństwu i furii - o dobro.

Niech dzieciątko powiększa grono zbawionych, niech jego matka i babcia znajdą pokój ducha - razem z "praktykującą katoliczką" Kopacz (tylko proszę go nie szukać w rodzinie Nowickich czy w okolicach "feminoteki") - i oby z tej tragedii wypłynęło jednak jakieś dobro.

I oby był to ostatni "sukces" propagandowego frontu sterowanego przez różowe publikatory - mobilizacja obrońców życia jest znakiem pozytywym (aż się Maziarski w Newseeku przestraszył). Ostatni sukces - czy to w niszczeniu życia, czy to w niszczeniu wolności słowa, czy wreszcie w niszczeniu polskiej suwerenności oraz robieniu z Polaków idiotów ("nie ma zbawienia poza Unią. Amen").

PS.

A może "Gazeta Wyborcza" uczci "sukces" wydaniem nowej serii publikacji o "naszym Papieżu" ("w tej gazecie zawsze wielką literą")? Szczerze zachęcam.

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka