Sejm. Obrady Komisji Regulaminowej. Kabaret prawie bezpłatny (ci co lepiej zarabiają, płacą więcej – czy to w PIT-cie, VAT-cie czy akcyzie) ale to i tak ułamki promila – bardziej boli to, co dzieje się ze składką zdrowotną czy emerytalną. Ale nieważne.
Komentarzy do tego, co było – bez liku, więc nie ma się co silić na pisanie kolejnych. Ale można spróbować poantycypować relacje i komentarze w jutrzejszych gazetach. Nasz tzw. rynek medialny stał się od pewnego czasu niemal doskonale przewidywalny, więc można zaryzykować zabawę w przegląd prasy jutrzejszej.
I tak – jadąc od lewej do prawej – wyobrażam sobie jutrzejszą prasę*:
„Trybuna” – tytuł może dać „Liberum veto PiS”. A ponieważ tradycją „lewicy” (do tej pory nie mogę przeboleć, że złogi gierkowsko-gomułkowskie zawłaszczyły to bogate przecież i różnorodne pojęcie) jest słuszna krytyka stosunków społecznych i politycznych w Rzeczypospolitej Szlacheckiej, dokonywana oczywiście z pozycji klasowych, to komentarze pójdą w kierunku pokazywania „warcholstwa PiS-u”, „najgorszych tradycji polskiego zaścianka” itp.
„Gazeta Wyborcza” – organ Agory może pokusić się o tytuł „Rokosz PiS-u” – i w tonie artykułów i komentarzy nawiązywać do tego samego, do czego nawiążą ich starsi (i wytrwalsi) bracia w wierze z „Trybuny” – czyli, oczywiście, „wszystkiego co najgorsze w polskiej tradycji”, „karczemnych awantur” itp. Znając poczucie smaku redaktora naczelnego rzeczonego organu, nie można wykluczyć, że PiS w osobach posłów Gosiewskiego, Kaczyńskiego, Kempy, Mularczyka, Karskiego czy last but not least Suskiego zostanie zdzielony po głowie autorytetem śp. profesora Geremka. Tylko nie jestem pewien, czy wykształciuchy konsumujące GW nie pomylą rokoszu z rozkoszą – więc w tytule zamiast tego może pojawić się „warchoł”. Wykształciuch może wiedzieć o „warchole” tyle samo, co i o „rokoszu” – ale przynajmniej skojarzy, że to obelga. Druga ewentualność: posłowie PiS zostaną opisani jak „kibole”
„Dziennik” – ta „niemiecka gazeta dla Polaków” być może „wzniesie się” ponad poziom za przeproszeniem poselski i z wyżyn nagrzmi na prowodyrów zajść oraz nie ustępujących im na krok uparciuchom z PO. Tytuł może brzmieć „Burda regulaminowa” czy coś w tym stylu. Oczywiście tylko formalnie będą ponad – bo w szczegółach naczalstwo gazety będzie z niesmakiem wyrażało się o Kaczyńskim i dowodzonych przez niego „żołnierzach”. Zacytuje też pewno ekspertów - autorytety, którzy stwierdzą, że jeżeli biuro poselskie Ziobry w piątek dostało faks z terminem posiedzenia komisji zwołanej w środę po wydarzeniach zaszłych we wtorek, to Ziobro został skutecznie poinformowany.
„POlska” – ten organ finezji w „tytulaturze” nie stosuje – zawsze jest kawa na ławę, obuchem między oczy, cepem w łeb, tak, jak ma być, żeby Platformie było dobrze. Więc napiszą w tytule: „PiS robi burdę w Komisji Regulaminowej, PO za odebraniem immunitetu Ziobrze”. Oczywiście nie na darmo ów produkt gazetopodobny zatrudnia tak błyskotliwych i zdystansowanych do wszystkich stron dyskursu politycznego felietonistów jak Janina Paradowska, Tomasz Lis czy Kamil Durczok. A więc jest najzupełniej oczywiste, że organ ów będzie zasmucony poziomem, do jakiego zniżył się PiS (pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego oczywiście). Można spodziewać się, że właśnie w tej gazecie padnie słówko „bezprecedensowy”. Można się też spodziewać, że awantura sejmowa ustąpić będzie musiała miejsca artykułom o tematyce bliższej „Faktom i Mitom” („kolejny skandal w Kościele katolickim” czy cos w tym rodzaju)
„Rzeczpospolita” – ponieważ jeszcze minister Grad „Rzepy” dla „obywateli” nie odzyskał, spodziewam się tytułu „Awantura o immunitet Ziobry” i w komentarzach – oprócz dokładnej relacji z posiedzenia, uwzględniającej także cytaty z wypowiedzi posłów PO (dopiero tutaj się one pojawią) – wyjaśnienie, o co chodzi z tym immunitetem Ziobry, czemu PiS się tak wzburzył – i próba wskazania, że postępowanie prokuratury i większości komisji sejmowej jest co najmniej wątpliwe. Padną pewno nazwiska Szczypiński, Dzikowski itp. Być może Rafał Ziemkiewicz (gdyby jutro nie był czwartek) napomknie, że afera sopocka musiała do żywego dotknąć PO, że coś jest na rzeczy itp., skoro tym razem partia miłościwie nam rządząca musiała użyć i Palikota, i Ziobry naraz.
„Nasz Dziennik” – użyje pewnie w tytule sformułowania „Sąd kapturowy nad Ziobrą”. A tekst będzie obfitował w przykłady – przytaczane przez Gosiewskiego na komisji i Kaczyńskiego na konferencji prasowej – bezeceństw posłów PO. I może uwagi o stronniczości marszałka Komorowskiego. Czemu Ziobro się nie stawił i nie odbierał telefonów – tego dociekać nie będą. Mogą być może, na ostatniej stronie, podociekać, czy też ponaśmiewać się z ciamciaramciowatości i zbytniej (jak na potrzeby sytuacji i interes PO) rzeczowości przewodniczącego Budnika, który musiał w związku z tym zostać zastąpiony przez lepiej pasującego do bazarowej atmosfery obrad marszałka Niesiołowskiego.
Pozostały jeszcze dwa szmatławce – ale na zajmowanie się „Faktem” i Super Expressem” szkoda czasu, zwłaszcza „Super Expressem”.
Tak więc, Drodzy Państwo, wyglądać będzie jutrzejszy przegląd prasy w temacie dzisiejszej Komisji Regulaminowej”. No chyba, że się mylę i Gazeta Wyborcza zdziwi się szybkością postępowania i determinacją prokuratury w dosyć wąptliwej sprawie Ziobry, „Nasz Dziennik” zdziwi się nieobecnością Ziobry w Warszawie w dniu posiedzenia Sejmu a „Rzeczpospolita” pochwali koncyliacyjne zachowanie prowadzącego obrady Niesiołowskiego. Ale wtedy ja to się zdziwię.
* Uwaga na marginesie: pisząc tekst opieram się tylko na tym, co widziałem i słyszałem na żywo w telewizorze (nb. TVP Info jest i chyba już na zawsze pozostanie kanałem za przeproszeniem megabadziewnym – zamiast pokazywać wszystko jak leci (wizję i fonię) oni najpierw kazali komentować wydarzenia średnio kumatej prezenterce, potem przełączyli się na drugorzędną w tym momencie debatę o wecie prezydenckim do ustawy medialnej. Na szczęście walterowcy zbierali już świeże mięso do „Szkiełek” i podobnych programów (np. „Faktów”), więc mam obraz całości a nie mam skrzywienia spowodowanego lekturą artykułów z portali internetowych czy błyskotliwych „komentarzy internautów” pod nimi.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)