1. Wczoraj przez media przetoczył się festiwal pt. "IPN nie umieścił Lecha Wałęsy wśród prześladowanych przez SB". Mniejsza już o to, ile w tym haśle prawdy a ile propagandowej histerii i wyolbrzymiania - ważne, że temat przez cały dzień "funkcjonował" i środki masowego przekazu działające na terytorium RP miały o czym mówić.
2.Dzisiaj prezes IPN zapytał, dlaczego akurat teraz wyciągnięto ten temat.
3. Również dzisiaj do dziennika pt. "Gazeta Wyborcza" dołączono znaczki do wpięcia w klapę tudzież połę. Znaczki z podobizną Lecha Wałęsy. Nie omieszkano poinformować potencjalnych nabywców dzisiejszego wydania owego dziennika o tym fakcie w spotach reklamowych, mając z pewnością na względzie wyniki sprzedaży egzemplarzowej tego dnia.
4. Festiwal pt. "IPN nie umieścił Lecha Wałęsy wśród prześladowanych przez SB" wywołał dziennik pt. "Gazeta Wyborcza".
Ja niczego nie sugeruję, nic nie twierdzę, o nic nie pytam. Ot, taką refleksję, poczwórną, jak widać, wydarzenia ostatnich dwóch dni we mnie wzbudziły - może całkowice błędną.
Bo czego można się spodziewać po gazecie, która podnosi sobie wyniki sprzedaży serią dodatkó o Janie Pawle II ("Nasz Papież"), po czym na tych samych łamach jawnie i przy pomocy kłamstwa podżega, wręcz wymusza aborcję?
A swoją drogą - ciekaw jestem, czy jutro będzi emożna zaobserwować "na mieście" ludzi przyodziewających gazetowyborczy znaczek? Chyba takich ludzi już nie ma. Byli. Jeszcze w latach 90. byli - ale się zmyli - i cyba pozostaje liczyć tylko na Blumsztajna, że to założy.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)