dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
43
BLOG

Walterowski standardzik - czyli co jest jest "rzekome" a co jest

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 0

Był taki dzień, kiedy to cały ludek zapatrzony w TVN24 żył tylo jedną sprawą: ile stanowisk zawiozą do Brukseli prezydent z premierem i kto będzie przewodniczył (ewentualnie czy dostawi się krzesło). I w ten dzień sekwencja zdarzeń była taka, że premier przyjechał do prezydenta, potem wyjechał od prezydenta, po czym z lotniska udawał się do Słupska (czy też w okolice).

Po tym jak premier wyjechał od prezydenta, a zanim przyjechał na lotnisko i zorganizował konferencję prasową, do dziennikarzy wyszedł minister z Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki i przedstawił to samo, co później przedstawił premier, a co stało w sprzeczności z porannymi pohukiwaniami lewej ręki premiera, czyli ministra (w chociaż ten przyapdek to bardziej "mini" niż "ster") Nowaka.

Ale, jak wspomniałem, czas pomiędzy wystąpieniem min. Kownackiego a premiera Tuska walterowcy musieli jakoś urozmaicić. No więc zrobili to po swojemu - jak zwykle dopiero to, o padło z Ust Premiera na temat spotkania w Pałacu było prawdą objawioną - relacja min. Kownackiego zaś była okraszana co chwila czasownikami, przymiotnikami i przysłówkami w rodzaju "rzekomo", "miał powiedzieć", "według relacji ministra" czy "poczekajmy na to, co powie w tej sprawie premier".

Niby standardzik, bo przecież wiadomo, że ostateczną wyrocznią jest na Wietniczej dopiero słowo Geniusza Kaszub, natomiast słowa ludzi z PiS czy okolic trzeba przefiltrować właśnie owymi wstawkami - ja "rzekomo".

No ale pisać o tym trzeba, bo skoro oni wbijają milion gwoździ, to my wbijmy ten milion pierwszy. Oby przeważył :) 

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka