Jakże to jest? Wojnę wywołali naziści, wbrew zresztą zastępom niemieckich "antynazistów". A teraz okazuje się, że na Cmentarzu Północnym oddawano hołd "Niemcom poległym w II wojnie światowej"*, z pewnym wyrzutem odnotowując fakt, że polscy wojskowi złożenia hołdu owego odmówili
Chyba potrzebna jest nam nadzieja, że za parę lat nie okaże się, iż dirlewangerowcy byli szpicą niemieckich "antynazistów", których nazwiska zresztą już dawno usunięto z grobów, pozostały więc tylko szczątki rycerskich żołnierzy niemieckich - uczestników "bolesnych wydarzeń" z pierwszej połowy XX wieku. Skoro od pewnego czasu von Stauffenberg przedstawiany jest jako gołąbek pokoju i forpoczta pojednania Niemców i innymni narodami, wszystko jest możliwe.
I jeszcze na marginesie wyrażę cichą nadzieję, ze Gazeta Wyborcza tyle amo miłosierdzia i przebaczenia co Waffen-SS okaże i braciom Kaczyńskim.
*między innymi rycersko tłumiąc rozruchy w Warszawie w 1944 r.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)