Teraz zwani są "alertowiczami", a ich twórczość zamiast biurek i teczek IV Departamentu zasila przestrzenie internetu zawiadowane przez Agorę.
Oddajmy głos kronikarzom:
W minioną niedzielę osoby zbierające podpisy na Zbigniewa Ziobrę agitowały pod kościołem w Kielcach. Po tym tekście dostaliśmy na Alert24 informacje o tym, że zbierający podpisy na listach poparcia dla kandydatów do europarlamentu pojawili się także w Warszawie.
Jedna z Alertowiczek ze stolicy dorzuca kamyczek do ogródka - Sprawa nie jest odosobniona. Nie dalej jak w ubiegłą niedzielę, przed kościołem Bł. Ładysława z Goleniowa na warszawskim Natolinie stał stoliczek z parasolem PiS, a przy nim para starszych ludzi. Nie wiem, czy zbierali podpisy na Ziobrę, czy na kogoś innego. Faktem pozostaje, że agitowali - napisała na Alert24 novinka.
Okazuje się, że "alertowicze" wykryli za jednym zamachem aż dwie zbrodnie na najlepszych postępowych tradycjach narodu polskiego: no bo z jednej strony obskurantyzm kleru i polityczne wstecznictwo wpływa na zindoktrynowane w duchu ideologii Kościoła katolckiego masy, a korzystają z tego pisowskie elementy powielające skrajnie prawicowe i nacjonalistyczno-faszystowskie wzorce z okresu burżuazyjej Polski międzywojennej.
Na szczęście czujność rewolucyjna wśród postępowych mas nie ginie i resort z Czerskiej może liczyć na poparcie światłej, wykształconej i nowoczesnej części społeczeństwa w dawaniu odporu ciemnocie, zabobonowi i religianctwu!
PS Oczywiście tow. novinka musi się jeszcze nieco podszkolic w religioznawstwie. Kudy jej do takiej tow. Senyszyn, ktora wie nawet co to takiego Triduum Paschalne. Na razie tow. novinka zaliczyła kurs ze świętych i błogosławionych. I gdyby nie ten Goleniów, to by geografię przy okazji zaliczyła.


Komentarze
Pokaż komentarze