Od jakiegos czasu pobieram emeryture , w Polsce , zeby ja dostac musialamzlozyc wniosek , dostarczyc papiery te co mialam, do Polski nie moglam pojechac bo byla zaraza, wiec, wyslalam to co mialam, przyznali mi jaikies grosiny, chociaz , pierwsza decyzja byla odmowna , bo ja podobno pracowalam , a nie pracowalam, bo bylam chora .Dodzwonic sie nie dalo, pojechac nie bylo mozna, znalazlam jakims cudem adres mailowy do uterdnczki, i wyjasnila sytuacje .Dali mi te grosiny dzis przyslali , mi trzy strony A4.
Mam zlozyc oswiadczenie, ze mam prawo do pobierania emerytury .
Znaczy sie oni mi placa, i nie wiedza, czy ja mam prawo czy nie .
Szok .
Oczywiscie, podpis musze poswiadczyc, jakies 50 euro u notariusza.Plus strata czasu, bo trzeba isc , do notariusza na poczte, zeby wyslac list poleconym.
Jak nie wysle to przestana mi wyplacac, .
Nie che tam wracac nawet po smierci , to jest panstwo, sklejone ze smieci, i niedlugo pewnie zniknie z mapy swiata .
Szkoda tylko ludzi, ktorzy gineli, cierpieli ciezko pracowali , zeby paru zlodziei podzielilo, sie ich praca .
dosyc !!!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)