W miniony piątek, 4ta rp, głosem swojej naczelnej socjolog J.Staniszkis, w wywiadzie udzielonym programowi pierwszemu polskiego radia, wypowiedziała się w kwestii praw człowieka. I przy okazji w kwestii rzekomego zagrożenia demokracji, ze strony jakoby wszystkich sił na polskiej scenie publicznej. Poza pisem oczywiście.
Co do praw człowieka, to jej stanowisko jest identyczne jak to artykułowane wielokrotnie i w wielu miejscach przez prominentne postaci kojarzone z 4tą rp, braćmi Kaczyńskimi, słusznymi kombatantami, pisem i piSolidarnością. PiSolidarność to ta Śniadka, stojąca ramię w ramię z klubem parlamentarnym pis no i w opozycji do górników z Wujka, Wałęsy, Borusewicza, Pieńkowskiej, Krzywonos, Borowczaka, Mazowieckiego etc.
Jeśli chodzi o meritum, prawa człowieka wg 4tej rp, to w zasadzie jedno prawo. Prawodo niczym nieskrępowanej walki - nawet w sytuacji istnienia demokratycznych procedur i instytucji państwa prawa - z wszelkimi 'zboczeniami' czyli odstępstwami od standardu prawdziwego Polaka-katolika, wyznawcy braci Kaczyńskich, polskiej wersji konserwatyzmu i fundamentalnej religijności wg wzorca Rydzyka-Terlikowskiego oraz obrońców krzyża i zwolenników Chrystusa - króla Polski.
Reszta praw, uznawanych bezdyskusyjnie od wielu lat w całym świecie, zwłaszcza cywilizacji europejskiej (lub zachodniej), dla 4tej rp, nie tylko Staniszkis i wspominanej przez mnie wcześniej, A.Romaszewskiej, to są zboczenia, wynik aberracyjnej 'toleranci'(pisownia oryginalna: ) jednym słowem zgniły zachód, będący skrajną opozycją do 'zdrowego' wyznawcy 4tej rp.
Z tego powodu, w jednym z kluczowych akapitów wywiadu, J.Staniszkis odwołuje się do 'różnych tradycji intelektualnych' , oraz 'godności... (ulokowanej).. ..w naturze człowieka …...poprzez jego umocowanie w absolucie' (etc...). Tą 'finezyjną' figurą retoryczną, przeciwstawia prawa człowieka wg 4tej rp, tym, które sformułowano np. w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ czy w Karcie Praw Podstawowych UE.
Konkluzje tych kluczowych dokumentów, które (jak i inne) są kontynuacją i rozwinięciem między innymi francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela ale też amerykańskiego Bill of Rights czy analogicznego angielskiego Bill of Rights, w istocie bywają kwestionowane.
Zawsze przez autorytarne reżimy, dyktatury religijne i inne tego typu niedemokratyczne struktury.
I tam właśnie, pośród takich tworów, trzeba plasować 4tą rp Kaczynskich, z teoriami J.Staniszkis i A.Romaszewskiej. A także, np. ze związkiem zawodowym piSolidarność, dla którego kwestiami istotniejszymi od praw pracowniczych, pomyślności ekonomicznej pracowników, jest możliwość ustawienia krzyża gdzie tylko dusza zapragnie lub klasyfikowanie i różnicowanie społeczeństwa wg testów fundamentalnej religijności i innych tego typu 'czystościowych'.
Ale wszak takie są odwieczne prawa rewolucji: kto nie odpowiada wzorcowi rewolucji tego na śmietnik!
A, że 4ta rp, to rewolucja ciemniaków - vide Błaszczak, najnowsza twarz pis, troglodyta i barbarzyńca, jakby żywcem wyjęty z prehistorycznej jaskini – to, na śmietnik, winno trafić wszystko co mądre, współczesne, nowoczesne, postępowe, inne i różnorodne. W tym fundamenty, na których opiera się współczesna i nowoczesna cywilizacja czyli prawa człowieka.
W zamian 4ta rp proponuje prawa człowieka zgodne z koncepcją J.Staniszkis, A.Romaszewskiej i konserwatyzmu polskiego, trochę podobnego do konserwatyzmu zachodnioeuropejskiego z początków XIX wieku.
Jeśli więc coś pójdzie nie tak, będziemy mieli 'Prawa Człowieka 4tej RP'.
Tak jak kiedyś z demokracji, mieliśmy'Demokrację Socjalistyczną'.
Pozostaje mieć nadzieję, że i to przetrwamy.
A apostołowie ciemniactwa, wstecznictwa, zacofania, zapyziałości i obciachu sami się znajdą na śmietniku. I to, zanim zmienią definitywnie podręczniki historii, zmuszą nas do postawienia pomników całym swoim rodzinom i zagoszczą jako kontrolerzy na stałe w naszych sypialniach.
Bo przecież mają tyle wspólnego z prawami człowieka, co pełna nienawiści i obskurantyzmu mowa spasionego biskupa Głodzia, rolnika na 300 hektarach, zazwyczaj po szklaneczce dobrej whisky, ma wspólnego z naukami Chrystusa, na którego, dość bezceremonialnie, biskup się stale powołuje.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)