Aguirra Aguirra
325
BLOG

Pysk prezesa czy tylko kolejna (rzecz)pospolita twarz?

Aguirra Aguirra Polityka Obserwuj notkę 8

Boże chroń Polskę przed strasznymi bliźniakami!  Nawet jednym! Tym, który został i właśnie opowiedział, że z bratem mieli rozległe plany!

Skóra cierpnie!

Aż strach pomyśleć, czego jeszcze moglibyśmy się spodziewać po tej parze troglodytów, zachowujących jakiekolwiek formy ludzkiej przyzwoitości i ogłady, tylko wobec siebie. No....., być może, jeszcze wobec niektórych innych przedstawicieli tej specyficznej żoliborskiej 'inteligencji', której znakiem rozpoznawczym jest specyficzny język polski, z 'wogle' i 'wziąść' na czele.

Czy byliby w stanie wyprowadzić Polskę z UE, stojąc na czele niedokształconych, fundamentalnych i intelektualnie kudłatych hord? A może tylko spowodowaliby, że wyblakłby i stracił sens pomysł na wspólną Europę, np. paraliżując jej spotkania robocze i oficjalne, wystąpieniami męża stanu równego im formatem np. Fotygi? Albo za sprawą Zbyszka Z., który jest na najlepszej drodze by powetować sobie lata upokorzeń, kiedy uważano go za największego ćwoka w dowolnej klasie czy grupie, zamieniliby Polskę w kraj rozhisteryzowany policyjnie? A może bracia gotowi byliby pobawić się do bólu, w 'służby', by zrealizować -przy wydatnej pomocy Kamińskiego, tego specjalisty, jedynie od cebea - dziecięce marzenie Jarosława o generalskich szlifach i pagonach? (Swoją drogą, wyobraźcie sobie ich pękate. pękające i króciutkie mundurki generalskie! ;-) Przednie? Czyż nie:-)) Czy - na koniec - udałoby się im wprowadzić w Polsce moralny monolit na wzór tego z czasów gomułkowskiej dyktatury ciemniaków? Wszak to nowa rewolucja ciemniaków!

A może jednak z drugim, tym największym i najlepiej odżywionym Kamińskim, zasmakowaliby w smakach wielkiego świata, skrzętnie ukrywając swoją zapyziałość, rozliczne fobie, zacofanie i brak i w elementarnej edukacji. Również kulturalnej.

Wszystko wskazuje na to, że aktualnie, chodzi o to ostatnie rozwiązanie. Zwłaszcza zaangażowanie, rozentuzjazmowanego każdą fałdą, wyznawcy Pinocheta, w bieżące przedsięwzięcia sztabu prezesa, wskazuje, ze ten ostatni chce, w wyniku ewentualnego zwycięstwa dostać się kuchennymi drzwiami do Europy. Kuchennymi, bo wszak innymi go nie wpuszczą, ale szyku można zadać nawet na zapleczu.

Mimo wszystko nie wróży to nic dobrego Polsce. Nawet mimo tego, że Leppera, już prawie na pewno, nie uczynią premierem.

Ale.....

Trzeba uważać. Aktywność prezesa wzrasta, czego dowodem wywiady.

I niech nikogo nie łudzi brak Joli Szczypińskiej u jego boku. Tak naprawdę, wbrew temu co się jej wydawało, nie spełniała jakiejkolwiek roli dla niego. I, w istocie, ledwo ją tolerował.

Jedyna miła wiadomość, to ta, że może Kurski, wreszcie się obudzi i zostanie dotknięty do żywego Europą.

No może jeszcze to, że, nawet formalnie, pożegnaliśmy się z 'ładnymi buziami' pisu.

Zostały tylko mordy. I może z jeden pysk?

 

Aguirra
O mnie Aguirra

myślący

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka