Mogę ją w pełni zrozumieć. Przecież nikt nie kazał ludziom gromadzić się przed pałacem prezydenckim. Skrzyknęli się, przyjechali i przyszli z całej Polski, przynieśli znicze, flagi, chcieli być razem policzyć się. Nikt nie sprawdzał obecności, nikt nie dawał kiełbasy i kanapek, nikt nie dawał akcji giełdowych. Ludzie zrobili to sami z siebie bez żadnego przymuszania. To kompletnie jest niezrozumiałe dla raczej leniwego zwolennika PO czy Lewicy. Owszem można pokrytykować, a nawet komuś nieźle przywalić pod takim czy innym nickiem, ale jechać, ruszać się z domu o co to to nie.Wystarczy porównać pochody pierwszomajowe i różnej maści manify nie sposób zebrać nawet ¼ tego luda co było przed Pałacem.
Panie i Panowie z PO nie dacie rady (nawet z pomocą TVN czy GW) zebrać takich tłumów, stąd wasza zazdrość i nienawiść do tych co tam przyszli.
497
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (11)