Jakież było moje zdziwienie kiedy część posłów PO zagłosowała za projektem ustawy zaproponowanej przez SP zaostrzającym przepisy "aborcyjne". Jednak moje zdziwienie nie trwało długo. Niepokorni posłowie trafili na dywanik klubowy PO odbyli rozmowę ze Słońcem Peru i odszczekali swoje hm nie wiem jak to nazwać sumienie, pogląd ?? Znowu wyszło, że nie tylko za PRL władza potrafiła łamać kręgosłupy. Tak można dyscyplinować dzieci w przedszkolu w szkole, kiedy chce się je czegoś nauczyć, ale żeby dorosłych, wydawałoby się ukształtowanych światopoglądowo i moralnie. Wiem, że w wielu kwestiach partia może narzucać dycsypline głosowań, ale w kwestiach moralnych tego nie powinno sie robić. Tak prosto po ludzku współczuje posłom PO bo to wredne uczucie kiedy w lustrze widzi się "obcą" twarz obślizgłego mięczaka.
326
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (2)