9 obserwujących
219 notek
61k odsłon
  197   1

Segregacja Sanitarna (17) - Trening (Przed) Transhumanistyczny

Ostatnia odsłona odpowiedzi na pytanie:

"Jaki może być skutek lub zdeterminowany cel przyświecający wprowadzaniu paszportów covidowych?"

VI. TRENING (PRZED) TRANSHUMANISTYCZNY

Status Jednolitego Obywatelstwa konstytuuje procedurę demokratyczną, nie tylko jako zwykłą procedurę większościową, ale nadaje wszystkim obywatelom ten sam status prawny, polityczny i społeczny. Współdecydowanie w takim porządku nie jest wyprzęgnięte ze wspólnych wszystkim ram prawnych, godnościowych i obywatelskich. Sprawia to, że nazajutrz przysłowiowe 51% nie może przegłosować poddania pozostałego 49% w stan niewoli. Niemożliwe jest uchwalenie poddaństwa kobiet. Zabezpieczenia prawne i cywilne – przekute przez zwolenników takiego porządku w postulaty i normy kulturowe – uniemożliwiają wydzielenie jakiejś grupy społecznej na podstawie którejkolwiek dystynkcji i objęcia jej odrębną sferą praw, swobód i wolności.

Status Jednolitego Obywatelstwa stanowi groblę i hamulec, które chronią nas przed samowolą ustawodawczą i społecznymi namiętnościami wstrząsającymi społeczeństwami w nadzwyczajnych czasach. Gdyby uległ on personifikacji i mógł do nas przemówić powiedziałby nam: „Nie możecie wyłączyć nikogo ze wspólnoty społecznej i obywatelskiej. Nie możecie stworzyć nowych klas lub kast społecznych i prawnych, wypraszając jednych ze zgromadzenia przy wspólnym ognisku, a drugim odmawiając miejsca przy szwedzkim stole biesiady obywatelskiej”. Status Jednolitego Obywatelstwa uniemożliwia zatem stworzenie społeczeństwa uprzywilejowanych, uniemożliwia wydzielenie nowych klas helotów i periojków na wzór lacedemoński. Tak zdefiniowany stanowi on właściwą treść wartości egalitarno-demokratycznych.

Otwarty atak na Status Jednolitego Obywatelstwa, z punktu widzenia zachowania ustroju demokratyczno-egalitarnego, jawi się jako działanie wywrotowe lub ekstremistyczne. Obserwując w latach 2021/2022 atak na Status Jednolitego Obywatelstwa w Europie za pośrednictwem paszportu covidowego, możemy postawić otwartą hipotezę, że oto ekstrema wkroczyła do głównego nurtu życia politycznego na Starym Kontynencie. Zazwyczaj nie dlatego, że stery władzy przejęły nowe siły, lecz dlatego, że stare siły etatystyczne lub te utożsamiane z obozem demokratyczno-liberalnym, zaczęły realizować agendę jawnie sprzeczną nawet z tym, co same do tej pory głosiły. Od czasu zniesienia starych, historycznych formuł segregacji ludności w krajach europejskich nigdy nie podnoszono wyraźnie postulatów przywrócenia lub wprowadzenia segregacji z uwagi na jakąkolwiek dystynkcję. Stąd prosty wniosek, że grupy polityczne postulujące wprowadzenie paszportów covidowych, działając w atmosferze paniki i niemocy, przejmują narrację prywatnych aktorów występujących z pozycji autorytetu, które lobbują za nowymi formami ewidencji i porządkowania ludności.

Cele i motywacje podmiotów optujących za nowymi formami ewidencji ludzi są niejednolite. Uderzenie w Status Jednolitego Obywatelstwa nie zawsze jest ich szczególną intencją, a czasami skutkiem ubocznym podstawowej działalności. Obok wypadkowej działalności gospodarczej, innowacyjnej czy wynalazczej istnieją jednak konkretne programy, ideologie oraz koncepcje rozwoju rzeczywistości, które by oczyścić drogę do swej realizacji potrzebują osłabienia wymowy praw i osobistej wolności jednostki. [34]

Duch współczesnych oraz nadchodzących ideologii zanurzony będzie w aktualnych problemach, procesach i wyzwaniach, zarówno tych autentycznych jak i tych tworzonych. Wspominaliśmy o tym w poprzednich podrozdziałach. Wyzwania cyfrowej rewolucji, cyberprzestępczość, zmiany klimatyczne, nowa narracja naukowo-praktyczna, dalsza mechanizacja i algorytmizacja trybu życia. Wszystko to może stać się doskonałą okazją do przeobrażenia znaczenia jednostki ludzkiej, jej miejsca w społeczeństwie i świecie.

Jednym z wstępujących nurtów ideologicznych, zawierających w sobie spektrum różnych dróg, jest transhumanizm lub inaczej technohumanizm. Ludzie tacy jak Ray Kurzweil, Max Moore, Nick Bostrom, Yuval Noah Harari czy Klaus Schwab, skrzętnie analizując zmiany techniczne, cyfrowe i gospodarcze na początku XXI wieku głoszą ideę wielkiego rozłączenia [35]. Bardziej lub mniej dosłownie z pozycji naukowych, biznesowych lub ideologicznych ludzie głoszący nadejście „czwartej rewolucji przemysłowej” zapowiadają osłabienie pozycji człowieka jako jednolitej i niepodzielnej jednostki.

Pierwszym akordem tego procesu jest obserwowana na naszych oczach postępująca automatyzacja kolejnych miejsc pracy, która w nadchodzących dziesięcioleciach niezwykle zmniejszy ilość konwencjonalnych zawodów. Jedna z ekonomicznych interpretacji dziejów zakłada, że szybka emancypacja społeczeństwa ludzkiego w XIX i XX wieku była możliwa dlatego, iż ludzie jako zbiorowość stanowili rezerwuar siły roboczej. To dzięki sile ich mięśni funkcjonowały warsztaty, kopalnie, stocznie, doki, fabryki i wielkie przedsiębiorstwa produkcyjne. Hasła emancypacyjne z czasem stały się realistyczne dlatego, że ludzie wnosili do dzieła wytwórczego niezbędny „kapitał ludzki”. Wartość ekonomiczna jaką sobą przedstawiali, pomimo początkowej niechęci kół decyzyjnych, uzasadniała cesję na rzecz ludu praw politycznych i społecznych.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale