6 obserwujących
139 notek
45k odsłon
132 odsłony

Atmosfera przyzwolenia w Brazylii wzmacnia konflikty i inwazję na ziemie Indian

Wykop Skomentuj7

Nadzieje na stałą obecność i właściwy monitoring sytuacji na ziemiach Indian Karipuna po zakończeniu akcji SOS Karipuna wydają się niewielkie. W wielu regionach Brazylii Indianie zmagają się z trwającymi konfliktami oraz inwazjami na ich ziemie, otrzymują pogróżki, a i sami stają się podmiotem pozasądowych działań sił porządkowych. 

Indianie Yanomami (stany Roraima/Amazonas) zmagają się z kolejną falą inwazji poszukiwaczy złota na ich ziemie, Indianie Wayapi (stan Amapa) zgłosili morderstwo swojego przywódcy oraz wkroczenie na ich ziemie grupy osób podejrzewanej o zainteresowanie bogatymi zasobami regionu [5]. Indianie Munduruku (stan Para) samodzielnie monitorujący stan własnych terytoriów donoszą o nowych inwazjach (złoto, drewno) na sporne terytorium Sawre Muyubu w regionie rzeki Tapajos, o którego demarkacje zabiegają od lat [6]. Indianie Kinikinau zostali z początkiem sierpnia brutalnie eksmitowani, gdy po 100 latach próbowali powrócić na własne terytorium [7]. Około 60 rodzin Indian Tremebe de Engenho (stan Maranhao) z końcem lipca 2019 roku, doniosło o gwałtownej inwazji na ich terytorium w gminie São José de Ribamar. Ciągniki i piły łańcuchowe sprowadzone przez ludzi zainteresowanych przekształceniem tego obszaru w „przedsiębiorstwo”, zaatakowały terytorium Tremembe, niszcząc drzewa, niektóre 150-letnie, drzewa owocowe oraz miejscową roślinność „zagrażając tradycyjnemu trybowi życia”. Raquel Tremembe relacjonuje: „Nawet obszar rzeki Pindai z lasem łęgowym nie został uszanowany. Drzewa zostały ścięte i wrzucone wraz z ziemią do rzeki, która już teraz jest zanieczyszczona ściekami, spływającymi z rezydencji otaczających nasze terytorium” [8]. 

Indianie Pankararu z północno-wschodniego stanu Pernambuco, od dawna cierpią z powodu konfliktu, ale 28 października 2018 roku, w ten sam dzień, w którym Jair Bolsonaro wygrał wybory prezydenckie, skierowano przeciwko nim przemoc szczególnego formatu: podpalono szkołę miejską São José i Punkt Zdrowia Rodziny Pankararu. 8 grudnia 2019 roku doszło do podpalenia kościoła. Do aktów tych doszło w wiosce Bem Querer de Baixo. 26 grudnia 2018 roku podpalono z kolei szkołę państwową José Luciano w wiosce Caldeirão. Niezidentyfikowanym sprawcom udało się spalić dwa pomieszczenia szkoły. Pankararu, którzy przybyli na miejsce zapobiegli dalszemu rozprzestrzenianiu się pożaru [9]. Najeźdźcy zagrażają również Indianom Tembe i Timbira z rezerwatu Alto Rio Guama (stan Para). Jeden z ich przywódców, pragnący zachować anonimowość, otrzymał list z pogróżkami, w którym zapowiedziano zmiany jakie czekają Indian: „czas Luli dobiegł końca, nadeszła godzina Bolsonaro”. 

W lutym 2019 roku 25 badaczy naukowych i nauczycieli, którzy pracowali wśród Indian Tupinamba, zaapelowało o zapewnienie ochrony kacykowi Babau (Rosivaldo Ferreira da Silva) z ludu Tupinamba, który naraził się lokalnym interesom w stanie Bahia. Zabiegający od 15 lat o demarkację tubylczego terytorium Terra Indigena Tupinamba de Olivença, wraz z członkami swojej rodziny, stał się domniemanym celem spisku zawiązanego w mieście Itabuna pomiędzy wielkimi właścicielami ziemskimi, indywidualnymi policjantami i żołnierzami, a także osobami cywilnymi. „Mocne dowody”, które Babau ujawnił brazylijskiej prokuraturze zawierały scenariusz prowokacji w ramach, którego on i jego rodzina mieli zostać zatrzymani w samochodzie na autostradzie, a następnie zamordowani, pod pretekstem, iż to Babau otworzył pierwszy ogień. Dodatkowym elementem mającym uprawomocniać samoobronę funkcjonariuszy stałyby się podłożone narkotyki i nielegalna broń. W wywiadzie dla gazety „Folha de Sao Paolo” Babau powiedział, że celem spisku było „przejęcie władzy nad terytorium Tupinamba”, a także ośmieszenie wizerunku Indian. „To co wywołuje w nas bunt, to próba zniesławienia naszego imienia. Żyjemy w pokoju przez całe życie, a kiedy umieramy, twierdzą, że jesteśmy handlarzami narkotyków! To jest jak zabicie kogoś dwa razy” – konkludował [10]. 

Podczas XXIII Zgromadzenia Narodowego Rady Misyjnej CIMI, które odbyło się w pierwszej połowie września 2019 roku w Luziânia w stanie Goias, misjonarz Roberto Liebgott pracujący w Porto Alegre, ocenił, że wszystkie problemy nękające rdzennych mieszkańców Brazylii tkwią w obłędnej logice centralnych decydentów rządowych. „Nie akceptują oni faktu, że prawa ludów tubylczych powstały przed powstaniem państwa” – ocenił Liebgott, a co gorsze trudno im zrozumieć, że prawa rdzennej ludności są „niezbywalne, a więc nie można ich zmienić, że są niedotykalne, a więc tylko sami rdzenni mieszkańcy mogą je zmienić i wreszcie, że nie przemijają one wraz z upływem czasu” [11]. 

Opracowanie: Damian Żuchowski

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale