danielik danielik
390
BLOG

Eurokomuna

danielik danielik Polityka Obserwuj notkę 2

 

Niektórzy przedstawiciele naszej sceny politycznej już dzisiaj uważają, że przede wszystkim jesteśmy Europejczykami, a dopiero w dalszej kolejności Polakami.

Po pierwsze unijne gwiazdki i flaga tego związku państw, umieszczane są zarówno w Urzędach, jak również eksponowane podczas uroczystości państwowych, niedługo pewnie zajmą miejsce polskich symboli na dokumentach (np. dyplomie ukończenia studiów), a obecnie są już na prawie jazdy, czy dowodzie i tablicach rejestracyjnych. Polskie symbole narodowe powoli znikają.

Od najmłodszych lat polskie dzieci poddawane są indoktrynacji, mającej na celu wyparcie narodowej tożsamości i wmówienie najmłodszym obywatelom, że przede wszystkim są Europejczykami, a Unia jest uosobieniem wszelkiego dobra. Organizuje się uroczystości i szkolne akademie w rocznicę wstąpienia Polski do UE. Dzieci recytują wierszyki chwalące Zjednoczoną Europę oraz radośnie śpiewają hymn UE. Czy nasz kraj już tego kiedyś nie przerabiał? Tylko, że wówczas większość dorosłych obywateli wiedziało, że ta miłość polsko – radziecka to pic na wodę.

Dzisiaj wiele osób naprawdę wierzy w dobroć UE. Przecież Unia jest tak kochana, że daje nam za darmo tyle pieniędzy i to dosłownie wszystkim. Korzystają zarówno samorządy, jak i przedsiębiorcy oraz ci, którzy przed wejściem do wspólnoty mieli największe wątpliwości. Tak to dzięki pieniądzom z tej jakże wspaniałej instytucji pod strzechę zawitały plazmowe telewizory i laptopy, a niemieckie samochody są testowane na polskich bezdrożach. Zapominamy jednak, że jako członek tej organizacji dorzucamy się do jej budżetu. Ponadto większość projektów jest finansowana tylko w części ze środków unijnych, co powoduje zadłużenie wielu samorządów. Budować trzeba, bo przecież zawsze można się pochwalić ile to udało się pozyskać środków z UE, a że akurat dana inwestycja była zbędna lub nie przyniosła większych korzyści społecznych, i jeszcze trzeba wziąć kredyt, żeby mieć wkład własny, to już kwestia drugorzędna. Unia daje, więc tylko głupi by nie brał.

Nad realizacją projektów unijnych czuwa armia urzędnicza, stworzono specjalne ministerstwo od unijnych dotacji dla niepoznaki nazwane Ministerstwem Rozwoju Regionalnego. W każdej jednostce samorządowej pracują kolejni urzędnicy zajmującymi się unijnymi dotacjami. Gdybyśmy nie byli członkami UE pewnie zajęcie straciliby pracownicy PUP-ów, ponieważ i tak za ich pośrednictwem nikt nie szuka pracy, ani pracowników. Jedynym zajęciem pracowników Urzędów Pracy jest wysyłanie bezrobotnych na szkolenia, staże itp. Oczywiście są one finansowane ze środków europejskich. A że wiele z nich nic nie daje? Kto by się tym przejmował, przecież Unia daje pieniądze, to tylko głupi nie będzie brał.

Czyli de facto nasze członkostwo w UE wymaga utrzymywanie dziesiątek tysięcy urzędników, a to niebagatelny koszt dla budżetu naszego państwa. Wielu z nas zapomina, że źródełko pieniędzy z UE może wyschnąć - wystarczy, że taką decyzję podejmą najwięksi unijni płatnicy (Niemcy i Francja).  Powoli ten swoisty kredyt na rozwój, zaciągnięty u naszych zachodnich partnerów trzeba spłacać (zrzutka na ratowanie strefy euro, pakiet klimatyczny), a to dopiero początek. Może się niedługo okazać, że to Polacy swoją ciężką pracą będą utrzymywać dobrobyt mieszkańców zachodniej Europy, a o kolejnych wielkich środkach dla Polski raczej należy zapomnieć. Opowieści o 300 miliardach były zwykłą kiełbasą wyborczą.

UE coraz bardziej wtrąca się w nasze życie. Bagatelne z pozoru sprawy, jak zakaz używania żarówek i zmuszania nas do stosowania droższych świetlówek to dopiero przedsmak. Teraz UE troszczy się o los naszych kur, co powoduje drastyczny wzrost cen jajek. To również tylko niewinne igraszki, ponieważ już niedługo UE będzie próbowała nas zmusić do zalegalizowania związków homoseksualnych i aborcji, co jest niezwykle bliskie najbardziej europejskiej partii w Polsce (tak tej od palenia kadzidełek). A to już jest poważną ingerencją w naszą kulturę i tradycję. Warto również jasno powiedzieć, że dalsza integracja z UE może zagrozić suwerenności naszego kraju, naszej narodowej tożsamości, co byłoby obrazą pamięci naszych przodków przelewających krew za wolną i niepodległą Polskę, której teraz nasi politycy chcą się dobrowolnie wyrzec.

Czy naprawdę po latach bycia pod kontrolą ZSRR, tak bardzo zachłysnęliśmy się zachodem, że zapominamy o przeszłości naszego kraju? Czy nie zauważamy, że dobrowolnie dalej tkwimy w socjalizmie, tylko, że teraz ma on postać euro - socjalizmu?

Ktoś powie, że dzięki UE otwarto granice dla Polaków i pozwolono im legalnie pracować w wielu krajach wspólnoty. Jednak nie wiem, czy powinien być to powód do dumy i radości, ponieważ emigracja milionów, głównie młodych Polaków, w przyszłości może mieć fatalne skutki (może już ma) zarówno dla gospodarki, jak i dla naszego społeczeństwa. Przecież jedną z przyczyn niskiego przyrostu naturalnego jest właśnie fakt, że wiele młodych osób opuściło nasz kraj. Przecież to właśnie demografia według obecnego rządu powoduje konieczność podnoszenia wieku emerytalnego. Czyli nasze społeczeństwo straciło na wielkiej emigracji Polaków (może po za spadkiem bezrobocia i pieniędzmi przysyłanymi przez emigrantów do rodzin w Polsce), natomiast kraje zachodnie zyskały tanią siłę roboczą, wykwalifikowanych pracowników oraz wielu młodych obywateli, którzy będą pracować na ich emerytury i pewnie niedługo zapomną skąd pochodzą ich rodzice.

Otwarcie polskiego rynku dla zachodnich koncernów, zachęty dla zagranicznych inwestorów oraz brak ceł spowodowało, że staliśmy się wielką montownią i bazą taniej siły roboczej. Nasz kraj zalała fala wielkopowierzchniowych marketów, co spowodowało bankructwo polskich przedsiębiorców oraz ich dostawców.

Czy ta Unia jest rzeczywiście taka dobra, można polemizować, każdy medal ma dwie strony. Postarałem się ukazać tę drugą, mniej popularną i rzadko przedstawianą w ogólnopolskich mediach.

danielik
O mnie danielik

Otwarty na rozmowę i wymianę poglądów z innymi.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka