0 obserwujących
49 notek
93k odsłony
  2410   0

Walki o Gdańsk 1945 - Widziane oczyma niemieckiego oficera - Super tekst! + 6 zdjęć.

Luty 1945 – uciekinierzy z Prus Wschodnich na skrzyżowaniu przy Urzędzie miejskim w Gdańsku.
Luty 1945 – uciekinierzy z Prus Wschodnich na skrzyżowaniu przy Urzędzie miejskim w Gdańsku.

Bitwa o Gdańsk 1945

Autor: Heinz Voellner | Data: 31/08/2020


Dzięki uprzejmości pana Daniela Zdrojewskiego publikujemy wykonane przez niego tłumaczenie wspomnień niemieckiego oficera, Heinza Voellnera z walk o Gdańsk w 1945 roku. Wspomnienia zostały pierwotnie opublikowane w 1984 roku w czasopiśmie “Unser Danzig” w artykule pod tytułem “Die Abwehrkämpfe westlich Oliva und Zoppot Mitte März 1945”, którego skany na Pomorskim Forum Eksploracyjnym umieścił administrator forum o nicku Kazik.

O ile mi wiadomo, działania wojenne, które doprowadziły do zajęcia Gdańska przez Rosjan z końcem marca 1945 roku do tej pory przedstawiane były jedynie wyrywkowo w odniesieniu do niektórych obszarów lub sumarycznie. Chciałbym podjąć próbę przedstawienia bardziej wyczerpującego przeglądu tych wydarzeń z uwzględnieniem szczegółów. W odniesieniu do tych ostatnich opierać się będę na relacjach uczestników walk oraz wspomnieniach gdańszczan, którzy w tym czasie przebywali w mieście i opisali te wydarzenia. Tego rodzaju wspomnienia w ostatnich latach niejednokrotnie publikowane były na łamach „Naszego Gdańska”.

Silnym bodźcem, który skłonił mnie do zajęcia się tematem ostatnich tygodni i dni Prus Zachodnich i Gdańska, była chęć wyjaśnienia samemu sobie przebiegu operacji z lutego i marca 1945 roku. Niektóre informacje, jakie usłyszałem lub przeczytałem w ciągu trzydziestu lat, wydawały mi się niejasne, lub nawet sprzeczne, jak np. niektóre dane z ostatnich dni katastrofy, czy też odpowiedź na pytanie, czy miasto samo się jeszcze broniło, czy miały jeszcze w samym mieście miejsce walki jak np. w Elblągu, Malborku, Grudziądzu, Gdyni czy też Królewcu. Szukałem również wyjaśnienia, dlaczego atak Armii Czerwonej na Gdańsk nastąpił tak stosunkowo szybko oraz dlaczego linia obrony wokół miasta została ostatecznie tak nagle przerwana. Przecież pozycje obronne były wszędzie długo przygotowywane.


Należałoby zacząć od pozycji wyjściowej dla późniejszego odcięcia i zdobycia Gdańska. Wojska 2 Frontu Białoruskiego pod wodzą marszałka Rokossowskiego, które przystąpiły do ataku 14 stycznia 1945 roku ze swoich dwóch przyczółków w okolicy Pułtuska nad Narwią, całkowicie rozgromiły wojska 2 Armii niemieckiej pod dowództwem generała Weissa i w ciągu 10 dni ich czołówki pancerne osiągnęły linię Wisły między Elblągiem a Bydgoszczą. W dniu 28 stycznia w rękach niemieckich pozostawały już tylko Elbląg, Malbork, Grudziądz i Toruń, położone na zachód od Wisły części Prus Zachodnich oddzielone od Prus Wschodnich przez rosyjski klin sięgający do Elbląga.

Wojska 1 Frontu Białoruskiego dowodzone przez marszałka Żukowa, które zajmowały dwa przyczółki na południe od Warszawy, od momentu rozpoczęcia ataku i przełamania w dniu 14 stycznia w ciągu 14 dni bezprecedensową falą pancerną dotarły na zachodzie do Odry w okolicach Frankfurtu, a na północy przekroczyły linię Noteci. Ich dalsze przedzieranie się w głąb Pomorza zostało na początku lutego z trudem powstrzymane na linii Schwedt-Choszczno-Wałcz-Debrzno-Świecie. Na początku lutego w rękach niemieckich znajdowały się zatem Pomorze na zachód od Gdańska, na południe dawny polski korytarz sięgający prawie do linii Debrzno-Świecie, a na wschodzie wąski przesmyk do Królewca przez Mierzeję Wiślaną. Na wschód od Wisły trzymały się już tylko Elbląg, Malbork i Grudziądz.

Na obszarze tym wojska pobitej, ale nie rozgromionej 2 Armii broniły terenu między Wisłą a linią Słupsk-Debrzno. Warunki naturalne sprzyjały obronie tego terenu. Jego wschodnią granicę stanowił leżący w dużej części poniżej poziomu morza obszar ujścia Wisły ze swoimi licznymi ciekami wodnymi, zbiornikami wody i rowami melioracyjnymi, który można było zatopić poprzez przerwanie wałów – co też później uczyniono – oraz szeroka delta Wisły ze swoimi stromymi brzegami, nad którymi leżały miasta Tczew, Gniew, Nowe i Świecie; na południu pomiędzy Świeciem a Chojnicami rozciągały się Bory Tucholskie, około 50 km obszar leśny, który bardzo utrudniał zmasowany atak pancerny. Dodatkową obronę zapewniały liczne jeziora znajdujące się na tym terenie. Duże szanse na skuteczną obronę zapewniało również znajdujące się na zachód od Pomorza Pojezierze Kaszubskie ze swoimi podłużnie ułożonymi, rozciągającymi się najczęściej z północy na południe jeziorami, licznymi przewężeniami, lasami i mało przejrzysta, podzielona licznymi dolinami okolica.

Dla celów zaopatrzeniowych, po utraceniu połączenia lądowego ze Szczecinem, do dyspozycji pozostawały porty w Gdańsku i Gdyni, jako że niemiecka marynarka posiadała dominację na Morzu Bałtyckim. Cztery główne linie kolejowe rozchodziły się z tych portów w formie wachlarza w głąb obszaru obrony, uzupełniając się i łącząc przez liczne odcinki boczne. Sieć kolejowa odgrywała również ważną rolę z uwagi na niedobór paliwa. Również sieć drogowa dostosowana była do bazy zaopatrzeniowej Gdańsk-Gdynia – całość uwarunkowań terenowych stanowiła zatem sprzyjającą sytuację wyjściową.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale