dawrweszte dawrweszte
54
BLOG

To i owo o Biblii

dawrweszte dawrweszte Polityka Obserwuj notkę 3

 

           Ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła stwierdziła znana popowa piosenkarka Doda na temat Biblii. Myśl znanej piosenkarki krąży po kraju niczym wiadomość z butelki wyjęta. O Dodzie można się bardzo dużo dowiedzieć ze strony Dziennik.pl, wpisując w wyszukiwarce hasło „NERGAL”, no ale skoro Dziennik, to wiadomo – niemiecka precyzja. Niezłej biedy sobie napytała stwierdza z kolei niejaki Ryszard Nowak, sekt i satanistów tropiciel. Czemu Doda powyższe słowa wypowiedziała? Pewną wskazówką może być zbliżający się koncert innej, tym razem zagranicznej, popowej piosenkarki Madonny. Ten właśnie koncert Madonny, który na dzień święty został datowany, a reklamowany był parę miesięcy hasłem W tym kraju jest miejsce tylko dla jednej królowej. Moim skromnym zdaniem (cóż znaczy moje zdanie), słowa te skierowane były właśnie do Dody, co mogłoby naszą gwiazdę mobilitować skoro sama Madonna do niej hasła kieruje. (Nie)fortunna data koncertu sprawiła, że spór stoczył się między Madonna a Panną Najświętszą. Hasło zniknęło z reklam koncertów (mało kto to zauważył), a Doda jakby w niepamięć na chwilę poszła. I pies z kulawą nogą by się o nią nie upomniał gdyby nie...

 

           Ryszard Nowak. Pan, który jak sam twierdzi, bardzo Dodę lubił. Wątpię żeby lubił ją wciąż, skoro proces jej wytoczył. Jego niechęć do Dody można tłumaczyć jeszcze faktem, że ta związała się z niejakim Nergalem, z którym to Nowak proces jeden już przegrał. Trudno lubić kobietę, która z twym wrogiem się wiąże, honor zwyczajnie nie pozwala. Mimo że Nergal Biblię na oczach milionów słuchaczy spalił, to nie znalazł się nikt kto by za Nowakiem stanął. Sąd Nowakowi Adama Darskiego, tfu! Nergala (broń Boże po nazwisku, jeszcze ktoś nie załapie o kogo chodzi) kazał przeprosić. Sądzę, że Nergal winnym zostałby uznany, gdyby na przykład Biblię zjadł. Bo po jedzeniu następuje trawienie, a to niechybnie prowadzi do ... no właśnie, a tak Nergal Biblię spalił, czyli po prostu w proch ją obrócił. Myślę, że to było okolicznością łagodzącą. Proces Nergalowi wytaczając, Nowak zapewne traktował go trochę jak idiotę, a tu proszę. Daleki byłbym od posądzania satanisty o imbecylizm, bo jednak bądź co bądź, satanistą nazwać go chyba możemy, to jednak o znajomość klasyki literatury rosyjskiej też go można podejrzewać, a ta przecież nie dla idiotów. W końcu klasykę rosyjskiej – wprawdzie myśli teologicznej, ale jednak – tłumaczy w wolnych chwilach z rosyjskiego sam Terlikowski. Wyłożył się więc Ryszard Nowak na sataniście, a wydawałoby się, że gładko pójdzie.

 

           Kolejny proces czeka więc Ryszarda Nowaka. Trudna sprawa bo artyści (mogę?) to coraz cwańsze bestie. Kiedy mieliśmy papieża Polaka, to prowokację można było wywołać mówiąc coś na papieża, teraz trzeba pogłówkować bo niemiecki papież już tak polskiej wyobraźni nie pobudza, tym bardziej w obliczu bardzo silnej, niemiecko – polskiej zażyłości. Biblię wzięli więc na warsztat kuglarze medialni (he he) i sobie z niej dworują jak gdyby nigdy nic. Tylko jakoś ich złapać i ukarać za to nie można (ech, muzułmanie to by im... no...) bo sprytni są i pilnują się niezmiernie. Bo skoro Madonna w święto katolickie śpiewać, oczywiście z playbacku, zamierza, Nergal Biblię w proch obraca i jeszcze proces wygrywa, to nic dziwnego, że i Doda próbuje. Jak na razie skutecznie. Tylko jak ten proces będzie wyglądał? Bo wracając do słów naszej gwiazdy, trzeba będzie wykazać, że autorzy Biblii ziół żadnych nie palili. Pewnie nie palili, pomyśli jeden z drugim, ale udowodnić, że wina nie pili? Eee... Może być problem.

dawrweszte
O mnie dawrweszte

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka