Defetyk Defetyk
32
BLOG

Wspólnota

Defetyk Defetyk Polityka Obserwuj notkę 3

„Pisz!” „Ale…” „Pisz do cholery!”

***
 
No więc chodzi o to, że jesteśmy wspólnotą. Narodową. No dobrze, jeżeli komuś przeszkadza to słowo, to mogę napisać etniczną. Nie rozumiem zastrzeżeń, ale w końcu to tylko słowa. Nie zależy mi.
 
Chodzi też o to, że jako wspólnota pewne interesy mamy wspólne. Inni ich za nas nie załatwią, bo będą nad nasze przedkładać własne. Inna sprawa, że my jak dotychczas nie bardzo potrafiliśmy.
 
Pod koniec XVI wieku rozpoczęliśmy zjazd po równi pochyłej. Było pełno takich, którzy to widzieli i ostrzegali, ale ważniejsza była wolność i popuszczanie pasa. I zjechaliśmy na samo dno. Budowaliśmy cudze stolice, walczyliśmy w nie swoich wojnach, ginęliśmy w powstaniach i traciliśmy szanse na modernizację.
 
Na początku XX wieku, dzięki szczęśliwej koniunkturze, wydostaliśmy się na powierzchnię. I znowu się zaczęło. Rząd zmieniał się za rządem, przeciwnicy polityczni wzajemnie się wykańczali, a sąsiedzi nabierali sił. Przyszedł zamordyzm. Zamordyzm sam w sobie jest czymś złym, ten dawał jednak pewną szansę na modernizację. Nie udało się. Najpierw przyszedł kryzys, potem cios w podbrzusze, nóż w plecy i systematyczne kopanie leżącego. Znowu walczyliśmy w nie swoich wojnach i ginęliśmy w powstaniach.
 
Pojawili się też zdrajcy na niespotykaną dotychczas skalę. Bierut, Gomółka, Cyrankiewicz i cała ta komunistyczna zgraja. Zatrzymali modernizację, podporządkowali kraj debilnej ideologii i przygotowaniom do ataku na Danię
 
Pod koniec XX wieku znowu się nam udało. Dzięki gigantycznemu zrywowi i szczęśliwej koniunkturze. Komunistyczna zgraj trochę inaczej to zaplanowała, ale na szczęście nie do końca im wyszło.
 
I znowu się zaczęło. Rząd zmienia się za rządem, a przeciwnicy polityczni wzajemnie się wykańczają. Główny cel każdego działania, to żeby nam wzrosło, a im malało. Nic to, że wywodzimy się z jednej tradycji, a różnice są drugorzędne. Nie potrafimy nawet zdefiniować wspólnego interesu, a co dopiero go realizować.
 
Kryzys znowu przyszedł. Modernizacja się ślimaczy. Rosja rośnie w siłę i coraz łakomiej spogląda na swoją odwieczną strefę wpływów. A u nas nic się nie zmienia.
 
Podziwiam Niemców. Gdy trzeba, potrafią stworzyć wielką koalicję. Mają jasno zdefiniowany wspólny interes i każdy ich rząd go realizuje. Pewnie dlatego zawsze się im udaje.
 
***

„Napisałem.” „No to teraz widzisz kliknij w tą ikonkę i zapisz.” „Nie chcę! Będą mówić, że naiwne i śmiać się ze mnie.” „Tak przecież myślisz. Ustalaliśmy, że będziesz pisał to co myślisz. Klikaj!” „Ale…” „Klikaj do cholery!”

Defetyk
O mnie Defetyk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka