TVP Info powołując się na szwedzkie radio podało, że min. Kopacz porosiła Szwecję o sprzedaż nadwyżki szczepionek na świńską grypę. Szwecja odmówiła. Nie zakończyli jeszcze szczepień u siebie. Korespondencja w tej sprawie jest tajna, a polskie Ministerstwo Zdrowia nie potwierdza tej informacji.
Piszę to tym razem bez satysfakcji, ale wygląda na to, że miałem rację:
1. narracja o tym, że koncerny farmaceutyczne nie biorą odpowiedzialności i to jest powód nienabywania szczepionek okazała się bajką. Min. Kopacz nie może bowiem nawet marzyć o tym, że jakikolwiek inny rząd weźmie na siebie odpowiedzialność za szczepienia w Polsce. Mimo to chce je na takich warunkach kupić;
2. szczepionek najprawdopodobniej nie nabyto ze względów finansowych. Min. Kopacz zapewne liczy na to, że inny rząd sprzeda nadwyżkę taniej. Być może było to też zaniedbanie – zbyt późne podjęcie rozmów z producentami;
3. zasięg epidemii w Polsce znacznie przekroczył przewidywania min. Kopacz. Co więcej, wygląda na to, że obecnie min. Kopacz przewiduje dalszy rozwój epidemii przez co najmniej kilka tygodni. Inaczej nie byłoby sensu podawać szczepionek.
Myślę, że min. Kopacz planuje akcję szczepień w służbie zdrowia. To dawno powinno być zrobione. Na miejscu rodziny zmarłego lekarza z Kępna pozwałbym skarb państwa za to zaniechanie.
Zastanawiam się, jak ta historia się skończy. Czy wobec min Kopacz zostanie zastosowany wariant Grada (źle zrobiłeś, ale wiesz zbyt dużo), czy też Drzewickiego (dymisja uzasadniona przez piar)?


Komentarze
Pokaż komentarze