Gdybym napisał o korupcji i układach w polskiej tv, to pewnie nie byłoby to coś odkrywczego. Po prostu jakoś tak mnie kłuje w środku, kiedy widzę jak to wszystko funkcjonuje. Pobicie Pawła MItera było albo czynem głupim albo tak oczywistym, że zakrawa to na prowokację. I nie wiem, jestem trochę rozdarty bo trudno wierzyć w aż taki idiotyzm ludzi, którym nadepnął na odcisk nieszczęsny studenciak.
Motyw jest, ale aż trudno uwierzyć, że ktokolwiek mógłby zlecić coś tak oczywistego. Oczywistym było, że zwłaszcza po takich działaniach Miter nie zamknie ust, że jeszcze więcej będzie o nich słychać.
W takim razie czy to jakaś zagrywka? Gość wybił sobie ząb, żeby skompromitować ich jeszcze bardziej?


Komentarze
Pokaż komentarze (33)