Miałem pisać o Herbercie, ale już za późno. Miałem pisać o wizycie naszych przyjaciół ze Wschodu w celu uzgodnienia wersji wydarzeń z niektórymi członkami Kancelarii Prezydenta, ale co to da?
Napiszę o tym, że Platforma Obywatelska podjęła się rzeczy, jak to się mówi, niemożliwej. Z drugiej strony skoro się podjęła znaczy to, że nie jest niemożliwa. Platforma przecież jest od rzeczy niemożliwych. Udowodniła to na przestrzeni lat i dalej chce to robić.
Platforma chce powołać kilkuosobowe zespoły tematyczne, które podsumują dokonania partii i przedstawią nowe pomysły na najbliższe cztery lata. Pięknie.
Ciekaw jestem jak, skoro nie będą odcinać się od programu wyborczego z 2007 r., członkom zespołów tematycznych uda się przekuć w sukces, niektóre... posunięcia partii. No bo jak można nazwać na przykład umowy energetyczne z Rosją? Jak nazwać podniesienie podatkow? Jak nazwać reformę OFE? Jak nazwać prywatyzację stoczni? Jak...? Wyliczać można bez końca. I każdy rozważny człowiek, wiedząc że w czymś zawalił wyciąga wnioski, stara się czegoś nauczyć i idzie do przodu nie oglądając się za siebie. Jak coś śmierdzi to się tego nie rusza.
Czuję, że tegoroczny program PO będzie arcydziełem. Perspektywa gimnastyki zespołów tematycznych nie tyle bawi co nęci. Żeby dokonać rzeczy niemożliwej i rozmawiać o sukcesach Platformy należy mieć naprawdę giętki jezyk i elastyczny umysł.
Są powody by się tego spodziewać, równie niemożliwych rzeczy Platforma dokonywała konsekwentnie podczas swoich rządów. Takich osiągnięć, nie raz zresztą poruszanych tutaj- na salonie- przez wielu użytkownikow, nie miała dotychczas żadna partia.
Platforma czyniła już cuda, doprowadzenie Państwa na skraj bankructwa, upadku moralnego telewizji, elit, polityków, drastyczny spadek poziomu życia to rzeczy niezmiernie trudne do osiągnięcia. Wymagało to wiele wysiłku. Teraz, w perspektywie zbliżających się wyborów, Partia zmuszą się do najwiekszego wysiłku w swojej historii. Bierze na swoje barki kamień i stara się wynieść go na najwyższą górę.
Miejmy nadzieję, że ten największy, będzie również ostatnim kamieniem. Okazja aby zdjąć z PO uciążliwy obowiązek ciągłego dokonywania rzeczy niemożliwych, nadarzy się niedługo, przy okazji wyborów.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)