Odrobinka historii, a tam jest o narodowo-SOCJALISTYCZNEJ Norwegii, która pod wodzą Quislinga była państwem satelitarnym III Rzeszy, coś tak jak PRL była państwem satelitarnym (czytaj kompletnie zależnym) ZSRR.
Podobnie jak PRL musiała narodowo-socjalistyczna Norwegia walczyć z wrogiem wewnętrznym, czyli tymi ludzmi, którym ten rodzaj kolonializmu doskwierał.
Są i ofiary, tyle, że proporcje jednak inne. Kolonizacja Norwegii przez III Rzeszę może być porównana do naszego Stanu Wojennego. Tymczasem kolonizowanie Polski, które zaczęło się w 1939 pochłonęło ponad 1.5 miliona polskich ofiar (to z rąk sowieckich i rodzimych służb bezpieczeństwa).
Tym niemniej wyzwolona Norwegia zdobyła się na proces zdrajców. Powieszono Quislinga i kogoś jeszcze, ale co najważniejsze, członkom Norweskiej Partii Narodowo Socjalistycznej I ICH RODZINOM!!!!!! zakazano dostępu do stanowisk publicznych, w tym do oświaty i prasy i radia (mediów).
U nas Kiszczak stał się człowiekiem "honoru", Jaruzelski prezydentem wyzwolonej Polski, a funkcjonariusze UB (SB) i ich konfidenci w zasadzie kierują wszystkim w "niepodległej" IIIRP, a głównie w propagandzie i oświacie.
Z tego powodu Norwegia jest oceniana jako jedno z tych państw gdzie żyje się najlepiej, a IIIRP jest czwartym najbiedniejszym państwem Europy.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)