Udajemy, że wierzymy w winę pilotów, choć nie ma na to żadnych dowodów (no może ten, że lądowali pod dziwnym kątem), bo samo nawet rozpatrywanie tezy, że to może być zamach nie powstaje w wytresowanych przez PRL głowach "elit". Strach jak za Stalina. Ale przecież to stalinowskie rody nadal w awangardzie ataków na Pośpieszalskiego, za to, że nagrał co zwykli ludzie myślą. Olbrychski złożył samokrytykę i to właśnie spowodowało, że przypomniałem sobie czasy stalinowskie. Były to czasy kiedy Kuroń organizował młodzież do walki z kułakami, ale jedynie wybraną młodzież, taką, która doniesie mu na rodziców, że słuchają "wrogiego" radia. Były to czasy kiedy władza radziecka nie będąc do końc pewna jej polskich sojuszników wolała nasłać nam swoich NKVDzistów, a między nimi ojcowie dzisiejszych prominentów politycznych.
Wystarczy, że wspomnę rodzinę Michników - ojciec i matka działacze Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, a przecież to była wtedy Polska, starszy syn sędzia do wyroków śmierci na polskich bohaterach wojennych, młodszy przechował dobre stosunki KGB aż do 1989. To przecież on ustalił w Moskwie, że kończymy z komunizmem w PRL.
Ród Cimoszewiczów - stary Cimoszewicz od pierwszych dni po wkroczeniu sowietów na ziemie polskie we wrześniu 1939 współpracuje z NKVD, jakby tylko na to czekał, bo przecież Stalin rozkazuje zagładę działaczy KPP, więc to nie komunistyczne układy, ale narodowość decyduje, że w okupowanej Polsce Cimoszewicz ma zadanie do wykonania. Stalin do 1941 nie przewidywał istnienia Polski jako państwa. Sowieci zamordowali przez ten czas około 750 tysięcy Polaków, Niemcy w tm samym czasie (1939-1941) " jedynie" 120 tysięcy. Po wojnie Cimoszewicz "walczył" z reakcją w LWP. Nic dziwnego więc ,że jak na PRLowskie elity młody Cimoszewicz to arystokrata. Taką włąsnie mamy IIIRP, że Cimoszewicz to "doskonały kandydat na każde wysokie stanowisko.
Podobnie z Kwaśniewskim, ten również syn oficera NKVD, do tego wykształcony w Moskwie w szkole propagandy.
Kto może lepiej nadawać się na prezydenta wolnej Polski niż syn sowieckiego a agenta, UBek, czy inny zdrajca?
Rodziny Polaków walczących o wolność, potomkowie zamordowanych żołnierzy Andersa, Akowców wyłapanych i rozstrzelanych na miejscu przez NKVD to tak zwany ELEMENT. To od takich ludzi odcina się gwiazor PRLu Olbrychski, żeby broń boże ludzie Putina nie myśleli, że zidiociał ze starości. Nie zauważył, ze Ruskie jeszcze nie weszły, a Komorowski jeszcze nie jest prezydentem.
Polska jest krajem kłamstwa założycielskiego. A tym kłamstwem jest, że PRL zniknął. Zniknęły nazwy, ale ludzie pozostali i nadal kontrolują. Tak jak w Rosjii nie ma CZK, NKVD, KGB, ale test ciągle ten sam urząd pod kolejną nazwą. To właśnie oni prowadzą śledztwo w sprawie tragedii pod Smoleńskiem.
Zniknęła nazwa pozostali ludzie. Dla a nich to ja nadal, jak za Stalina mój ojciec, jesteśmy:
"zaplutymi karłami reakcj"
Nie jesteśmy sami, jest nas więcej, było nas widać na filmie "Solidarni2010". My mamy swojego kandydata:
Głosujemy na Kaczyńskiego.
Oni mają swojego.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)