Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
88
BLOG

PUTINADA - czyli kogo ON przytula

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 0

Migalski zauważył, że Komorowski to ten facet, który stoi obok Tuska. Warto tu zauważyć, że do chóru cmokierów marszałka kandydata, kto może zapomnieć "festiwal miłości" jakim niewątpliwie miała być inauguracja kampanii prezydenckiej hrabiego Komorowskiego, dołączają coraz to nowe "autorytety moralne". 

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że marszałek, hrabia (tytuł od cesarza austriackiego) Komorowski lubiany jest głównie w kołach dawnej nomenklatury komunistycznej. Młodsi nie pamiętają, więc przyponę. W czasach gdy Polska była okupowana przez ZSRR i nazywała się PRL, klasą panującą była NOMENKLATURA.  Wydaje się, że nie stosunek do idei komunistycznych, ale bliskość z Urzędem Bezpieczeństwa (później SB - oddział KGB na okupowna PRL) decydowała o przynależności do tej klasy. Oczywiście, że dygnitarze partyjni tam należeli, ale przecież mieliśmy wszyscy w najbliższym sąsiedztwie ludzi, którzy stali ponad prawem mimo, że nie należeli nawet do partii.  Ludzi, którzy dosawali przydziału na nowe samochody, paszporty, zagraniczne stypendia dla młodych. A skoro o młodych z nomenklatury mowa to nigdy , nawet jeśli każdy wie że brali udział w gwałcie zbiorowym czy w prywatce gdzie zabito dziewczynę, nigdy nie upomniało się o nich prawo. Nomenklatura to ta klasa, która miała zezwolenie na zakładznie tak zwanych "firm polonijnych" w latach 80tych. Reszta ....przerwę, bo to osobny wykład. 

W każdym systemie powstają klasy społeczne, ale NOMENKLATURA to w Polsce KLASA ZDRADY NARODOWEJ. To im Stalin, a po nim kolejni władcy Kremla, powierzył zadanie pilnowania naszego narodu, abyśmy się nie buntowali i odprowadzali nałożoną na nas daninę, podobno na rozwój rewolucji (Musi być w tym sporo prawdy, bo kiedy Jaruzelski dobił ostatecznie ekonomię PRL Stanem Wojennym to spowodowało bankructwo ZSRR i upadek systemu). Co innego w Rosji, tam to jest ich interes. Może oni wolą kiedy jest porządek i pensje są płacone na czas. Tam Putin przewodzi NOMENKLATURZE, bo to elita tego państwa.

System upadł, ale KGB nadal rządzi w Rosji bez kagańca ideologicznego. Putin raczej podbija narodowy bembenek, i Rosja coraz bardziej przypomina III Rzeszę. Podobne symbole, podobne bojówki młodych, ogolonych na łyso facetów w koszulkach z Putinem na piersiach. Giną dziennikarze, giną agenci Putina, którzy postanowili zrezygnować ze służby (Litwinienko). Wysadza się domy mieszkalne, żeby mieć pretekst do kolejnej wojny z Czecznią. Dzieją się cuda.

I właśnie rosyjskie tajne służby prowadzą śledztwo w sprawie przyczyn wypadku pod Smoleńskiem.

Po tragedii smoleńskiej, służby rosyjskie przeszukały i zabezpieczyły teren,  zabezpieczyły "czarne skrzynki" i sporządziły kopie nagrań. Polska  prokuratura może mieć dostęp do tych właśnie kopii, ale nie wolno im powiadomić Polaków co tam jest nagrane (zmontowane?).

Dopuszczeni do kontaktów z rosyjskimi śledczymi reprezentanci polki, prześcigają się w obciążaniu pilotów. Za nimi sprzyjające rządowi media i to niemal od pierwszych minut po wypadku.

Nie wiemy nic i nic nie będziemy wiedzieć bo polski rząd poddał się w tej sprawie, a strona rosyjska zachowuje się wręcz prowokująco. Nawet jeżeli to był wypadek, to Rosjanie starają się stworzyć wrażenie, że jednak nie. Krok po kroku prowokacja. Co Chcą osiągnąć? A może to nie prowokacja ale nieudolność, bezkarność na własnym terenie mogła pozbawić ich instynktu.

Czyje są "czarne skrzynki"? Szczególnie gdy w samolocie zginął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i dowództwo armii?

Po wypadku do Smoleńska udał się zarówno premier Tusk, jak i brat zmarłrgo prezydenta Kaczyński.

Tusk dotarł bez problemów. Jak widzieliśmy miał okazję przytulić się do Putina (czemu przypomniał mi się film "Ojciec Chrzestny"?), tymczasem grupa Jarosława Kaczyńskiego natrafiła na niezwykłe wręcz trudności i dociera na miejsce z wielogodzinnym opóźnieniem. Czego obawiało się KGB (pod aktualną nazwą), że tak utrudniali Kaczyńskiemu dotarcie na miejsce katastrofy?

Tusk to ten, którego przytula Putin, a Komorowski to ten facet obok Tuska.

Pamiętajmy o tym w dniu wyborów.

PILNUJMY URN WYBORCZYCH

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka