„Józef Oleksy, Leszek Miller, Marek Dyduch, Włodzimierz Czarzasty i Robert Kwiatkowski mogą wspólnie wystartować w wyborach parlamentarnych – dowiedział się „Wprost”.
Nie ma to jak optymizm. Dobrze to tozumiem, bo sam jestem optymistą, ale swój optymizm podpieram takimi oto wiadomościami:
”Wspólny start SLD-owskiego betonu oznaczałby rzucenie wyborczej rękawicy obozowi Aleksandra Kwaśniewskiego, który kilkakrotnie deklarował, że dla takich osób jak Józef Oleksy nie ma miejsca w polskiej polityce. – Pan prezydent nie ma prawa formułować takich wyroków, bo nie jest gospodarzem całej przestrzeni publicznej – odgryza się były premier.” „Wprost”
Nic tak nie poprawia nastoju, jak porachunki wewnątrz mafii. Opisałem już wcześniej moją wdzięczność jaką czuję do Oleksego, za jego szczerość. Obecnie Oleksy raz jeszcze włącza się do procesu dobijania PZPR pod jej kolejnymi nazwami. Wszystko wskazuje na to, że wyrasta na męża opatrznościowego Rzeczpospolitej. A zupełnie serio, jeżeli już jakiś lewak ma wejść do Sejmu to wolę, żeby to był Oleksy niż Kwaśniewski. Reprezentuje on zdecydowanie słabszą, lokalną mafię. Kwasniewski to mafia międzynarodowa. Taki już jestem zaściankowy.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)