Oto co napisał pan Józef Darski
(2005-10-27 00:00)W „ABC NET” FUNDACJA ORIENTACJA
„Celem PO było zablokowanie władzy PiSu w sferze służb specjalnych, uratowanie części agentury i Ubekistanu jako całości. Dla PO żadna cena nie jest tu zbyt wysoka, stąd kurs na rząd mniejszościowy PiS i przedterminowe wybory, prowokowanie kryzysu gospodarczego poprzez spowodowanie załamania się giełdy, propaganda na Zachodzie czyniąca z Polski kraj nacjonalistów i troglodytów (tu robotę wykona „Wybiórcza”). Dlatego koalicji być nie może, chyba że w PO dojdzie do rozłamu. Jeśli Platformie udałaby się strategia rozbijania państwa, będziemy mieli przedterminowe wybory i akcję prowadzącą do obalenia prezydenta. Jeśli się to nie uda, zawsze można spowodować wypadek samochodowy. Ubekistan poniósł klęskę wyborczą ale nie odda władzy bez walki. Wątpliwe by społeczeństwo w ogóle rozumiało o co chodzi. Od pilnowania ogólnego ogłupienia jest agentura w mediach, dlatego warto notować jak zachowują się dziennikarze, komentatorzy, prezenterzy itp. Jest stan najwyższego zagrożenia, agentura nie będzie więc ostrożna i odkryje się podobnie jak w 1992 roku, kiedy przestraszyła się, zresztą niepotrzebnie, premiera Olszewskiego.”
Facet przewidział zaraz po wyborach to co obserwujemy dzisiaj. Przewidział pomijając „wypadek prezydenta” właściwie wszystko. Próbą obalenia prezydenta jest chucpa jaką PO zgotowała na ostatnim posiedzeniu Sejmu z odwołaniem wszystkich ministrów PIS i obecne wmawianie nam, że z powodu tricku jakim zastopował ich premier, prezydent powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.
Podoba mi się to co pan Darski pisze (z pwenością dziennikarz „reżimowy”, tyle że on już tak pisał kiedy u władzy był rezim Ubecki), nie podoba mi się, że pomimo oczywistych wpadek, demaskujących wielu dziennikarzy jako oszustów i pracowników Ubeckiej mafii, ciągle znajdują oni łamy na których publikują swoje kłamstwa, mało tego wśród towarzyszy z „salonu” (nie mylić z „salonem24”) zyskują poklask i uznanie.
Udawanie „obiektywnych” dziennikarzy, że oto toczy się normalna kampania wyborcza jest pierwszym wyjściowym trickiem mającym mylić wyborców (czytelników). Nie towarzysze, to nie jest „normalna” gra przedwyborcza, to znacznie więcej, to gra o niepodległą i niezależną Polskę.
W jednym punkcie pan Darski się na szczęście pomylił. Społeczeństwo przez ostatnie dwa lata coraz bardziej orientuje się w tym co jest grane. Najwyrażniej rozwój Internetu i niecenzurowane opinie rozmaitych dociekliwych historyków amatorów, które pojawiły się i ciągle powstają nowe nadwyrężyły monopol „elit”. Ale i tutaj w cyber-przestrzeni powstał front walki ideologicznej. Pojawiły się rozmaite witryny, mające mylić naiwnych tytułem, jak na przykład „prawica net”. Pjawili się aktywiści na stronach gdzie UB nie sprawuje cenzury, aby zaciemniać, ale szczęśliwie puszczają im nerwy i jedynie pomagają w demaskowaniu bezczelności „układu”. Obserwujemy więc grupową kompromitację grupy zawodowej, która uważa sie za „czwartą (czytaj pierwszą) władzę”. Kierownik „tęczowej koalicji”,główny przeciwnik „kaczyzmu” grozi funkcjonariuszom państwowym powrotem do władzy „właściwej” opcji politycznej niezastanawiając się, że to miecz obosieczny. Prokurator uczciwie wykonujący swa pracę nie będzie się obawiał pogróżek faceta namawiającego go do łamania prawa, ma natomiast pewność, że będzie miał kłopoty takie jakie ma Kaczmarek gdy to zrobi. Dziennikarze Ubekistanu liczą najwyrazniej na cuda. Wierzą, że przetrwają w pozostawionych nam przez uczynne władze PRL prywatnych telewizjach, tygodnikach, czy stacjach radiowych. Nie mam takiej pewności. Na działalność propagandową potrzeba pieniędzy. W wypadku mediów - z reklam. Rozejrzyjcie się wkoło, a przekonacie się, że większość oligarchów pryska z kraju ratując łupy, a pieniądze z KGB na dywersję wystarczą jedynie dla najzdolniejszych. „Reżimowi” mają łatwiej, nawet niezbyt zdolni mogą zdobyć popularność. Oni relacjonują to co jest i było, wy musicie tworzyć i to tak umiejętnie, żeby przypominało prawdę. Ciężkie czasy, nic tylko popaść w alkoholizm. Pan Darski nie jest prorokiem, ale wystarczy rzetelność, odrobina wiedzy o temacie i kropla inteligencji, a przyszłość da się przewidzieć. Więc czego Wam brakuje towarzysze dziennikarze?


Komentarze
Pokaż komentarze (12)