Właśnie się dowiedziałem z radia, że pomimo dobrych zbiorów i wystarczających mocy przerobowych polskich cukrowni, będziemy mysieli ograniczyć produkcję, bo do tego zobowiązują nas umowy z UE i w efekcie, importować cukier prawdopodobnie pierwszy raz.
Już poprzednio dowiedziałem się, że zmuszni jesteśmy do importowania cementu, z powodu ograniczeń produkcji narzuconej przez UE. Stojąc przed gwałtownym wzrostem zapotrzebowania na ten surowiec (autostrady, stadiony, nowe mieszkania) będziemy importować cement z RFN.
Czy ja czegoś nie rozumiem? Bo wydaje mi się, że przynależność do UE czyni z naszego państwa ubogiego krewnego "starej" Unii.
Czy ktoś z wielbicieli UE może mi wytłumaczyć co jest grane?
Pytam nie przez złośliwość, ale z czystej ciekwości.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)