Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
30
BLOG

WYGRALI MŁODZI ?

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 28

Podobno głosami „młodych” dokonało się to „epokowe” wydarzenie, czyli przywrócenie Rywinlandu. Młodzi nawet jeśli pamiętają PRL to z czasów gdy bawili się w doktora za śmietnikiem, czyli kiedy świat był prosty a kłopotów mało.

 

 Powoływanie się na tamte czasy nie skutkuje tak jak na starszych.

 

Młodzi poszukują jak powietrza jakiejś idei, a skoro patriotyzm został im przez postępowe media przedstawiony jak choroba weneryczna, to poszli na „miłość” (od miło)  i „europejskość”. Miło już jest, o czym pisałem poprzednio, a i Europa nas chwali, bo będzie się mogła dogadywać z Putinem, kiedy „pieniactwo” kaczorów już nie stoi na przeszkodzie. Będą więc mogli owi „młodzi” podziwiać harmonię w jakiej cywilizowani ludzie zalatwiają interesy w kraju i za granicą, bez obawy, że hordy dzikich agentów CBA zaskoczą ich w scenie intymnej, czyli przy okazywaniu wdzięczności za przysługę.

 

  Kiedy się robi rewolucję, bierze się „młodych”, którzy pod światłym kierownictwem starych cwaniaków, rzucają swoje młode życie na barykady. O wiele łatwiej jest ich oszukać, nie mają pamięci z poprzednich rewolucji. Kiedy Mao-Tse-Tung postanowił zlikwidować kulturę chińską i zastąpić ją mundurkiem więziennym dla każdego obywatela, to nie odwoływał się do towarzyszy robotników i rolników, ale sięgnął po „młodych” po przyszłość narodu chińskiego.

Łatwiej najwyrażniej mu było przekonać ich, że palenie książek, instrumentów muzycznych i sikanie na profesorów z uczelni zapewni im świetlaną przyszłość. Wygoniono więc lekarzy, nauczycieli i artystów do roboty w polu i zastąpiono ich „młodymi” którzy przy szczerej chęci nauczą się zawodu w trakcie pracy.

 

 Jeszcze lepsze wyniki dało oddanie władzy „młodym” w Kambodży. Pol-Pot praktycznie wyludnił miasta, zlikwidował 30% narodu i można śmiało powiedzieć, że skutkiem tego Kambodża stała się najbardziej komunistycznym, czyli postępowym państwem na Świecie. 

 

W ideologi postępu, bardzo ważne jest trywializowanie historii. Było, minęło i po krzyku. Myślimy w przyszłość, budujemy kraj dla „młodych”, więc nie potrzebna nam kula u nogi w postaci rocznic, umarłych bohaterów. Jak to zgrabnie ujął Andrzejewski, a rozpropagował Wajda w „Popiele i diamencie” to wszystko ginie na śmietniku historii, a tymczasem „nowe” idzie, a za nim .......agenci NKWD

  

Skoro po upadku „komuny” jedną z ofiar stała się cenzura, hasełko „wolność słowa” musi wystarczyć jako broń „postępu” i w związku z tym należy zlikwidować wszystkie media, które to rozumieją inaczej niż ludzie „postępu”. W czasie „komuny” zamykano w domach wariatów, ludzi którzy mieli odmienne pogłady niż obowiązujące, dzisiaj jedynie nazywa się ich „wariatami”, lub „oszołomami”. Media są bez wątpienia „postępowe” i one to właśnie wygrały bitwę o „Rywinland”, obiecując „młodym”, że będzie „miło” a oni sami będą, żyli dostatniej.

 

 „Miło” już jest – w mediach, ale ten „dostatek” budzi pewne zaniepokojenie, bo wystraszeni perspektywą powrotu korupcji inwestorzy mogą powstrzymać się od inwestowania. Szczegolnie niepokój budzą plotki, że zaprzyjaźniony z mafią wrocławską Schetyna zostanie naczelnym policjantem.   

Poliltycy z PO obiecywali, że odsuną PIS od władzy i dotrzymali słowa. „Młodzi” się cieszą i czekają na dalsze rewolucyjne zmiany.

Teraz będą budować drugą Irlandię. Nie wiem co o tym sądzić, bo podobno rozpoczęliśmy kiedyś budowę drugiej Japonii i dzisiaj jakoś niewielu adwokatów postępu ma pretensje, że wyszło tak jak wyszło. Był rownież premier, który obiecał gruszki na wierzbie, ale ten już skończył „jak prawdziwy mężczyzna” na listach Leppra.

 

 W Polsce są dwie partie, partia polska i partia niepolska. Ta druga partia może sobie pozwolić na obietnice, które nic nie znaczą, bo im nie o to chodzi by cokolwiek realizować, ale żeby było miło i po europejsku, tak żeby wstydu nie było. Prawdziwy "program" PO przedstawiła koleżanka Ewy Kopacz  posłanka Sawicka, tak jak prawdziwe oblicze zjednoczonej lewicy ujawnił nam w rozmowie prywatnej nieoceniony Oleksy. Nie są to programy oficjalne, ale prawdziwe. Od wciskania kitu oba odłamy „partii niepolskiej” mają media.

  Za cztery lata dzisiejsi „młodzi” będą starsi, przybędą im dzieci, a z nimi normalne kłopoty związane z codziennym życiem: dom, praca, dotrwać do pierwszego.Już teraz należy szkolić przy pomocy „apolitycznego” ZNP i postępowych mediów nowych wyborców. 

„Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka