Rozpoczęto od terroru, od 17/09/1939 roku. Oddziały NKWD internowały na „zabezpieczonych” terenach Polski generalnie każdego kto mógłby w przyszłości sprawiać kłopoty władzy radzieckiej. Polscy komuniści mieli już przygotowane listy „wrogów ludu” na powitanie NKWD. Generalnie być Polakiem na Polskich Kresach było w latach ’39-’41 śmiertelną chorobą - 750 tysięcy zamordowanych, 1.5 miliona wywiezionych na Sybir.
Kiedy Armia Czerwona ponownie wkraczała do Polski w 1944, Polacy doskonale zdawali sobie sprawę czym pachnie wyzwolenie przez towarzyszy radzieckich . Tak zwany Rząd Lubelski, czyli zbieranina międzynarodowych awanturników politycznych, bez przeszłości w wolnej Polsce, a jeśli to w jej więzieniach za zdradę, nawet nie starała się kryć, że faktyczną władzą w Polsce staje się NKWD. Potwiedzała to polityka „wyzwolicieli” wobec polskiej partyzantki. Internowano w obozach oddziały AK, NSZ i BCH, ale często, szczególnie na ziemiach które Stalin uznał za sowieckie po prostu „likwidowano” je na miejscu. W takiej atmosferze rozpoczęło się tworznie ustroju powszechnej szczęśliwości w państwie dawniej zwanym Polska, a obecnie PRL. Strach jest doskonałą przyprawą do każdej rewolucji. Zaczęła się czystka z tak zwanego wrogiego elementu, co w praktyce oznaczało niebezpieczeństwo dla każdrgo, kto w niedawno skończonej wojnie udowodnił już odwagę i patriotyzm. Rozpoczęło się również wychowanie przyszłych pokoleń na ludzi komunizmu. Zaczęto od tego, że faceci tacy jak Kuroń,zdobywali zaufanie dzieciaków organizując ich w nowe postępowe harcerstwo, a póżniej na zbiórkach wypytywali o stosunek do nowej wladzy ich rodziców. Ta metoda działała wielorako: Po pierwsze: aresztowano sporo „reakcjonistów” opierając się na donosach ich własnych dzieci.Po drugie: dzieci aresztowanych albo się załamywały, albo, co jest zupełnie naturalnym odruchem, próbowały same się przed sobą usprawiedliwić, że uczyniły słusznie. To byli najbardziej „wartościowi” działacze młodzieżówki. Związani z ideą przez własne skurwysyństwo (przepraszam za wyraz, ale oddaje on najlepiej myśl, którą chcę przekazać).Po trzecie: w obliczu powyższej taktyki rodzice przestali rozmawiać z dziećmi o czymkolwiek co mogłoby mieć związek z polityką. Czyli oddawali obowiązek wychowania własnych dzieci socjalistycznej szkole, a tam grasował wujek Kuroń i jemu podobni. Takie wychowanie zaowocowało pokoleniem młodzieży zaangażowanej politycznie. I na efekty nie trzeba było długo czekać. Chruszczow po „nieodżałowanej” (pani reżyser Holland do dzisiaj wspomina tamten smutek) śmierci Stalina osobiście odsunął pionierską ekipę „budowniczych Polski Ludowej” i zastąpił ją własną pod wodzą „ofiary komunizmu”, Gomułki. Polacy na rok lub dwa uwierzyli, że odzyskali wolność. „Reakcja” wypełzła z ukrycia. Grano bezwstydnie jazz, zaczęto nawet opowiadać dowcipy o władzy sowieckiej, a to tylko z tego powodu, że wypuszczono na wolność tych, którzy ośmielili się takie dowcipy opowiadać za życia „wielkiego” wodza rewolucji. Wypuszczono również tych, których w UBeckich kazamatch zmknęły donosy własnych dzieci. Gomułka był jednak jedynie kontrolowanym przez UB gubernatorem władzy sowieckiej w PRL, więc dosyć sprawnie uporał się z euforią po „odzyskaniu niepodległości”. Przywrócono PRL czyli państwo wrogie obywatelom. Kształcenie człowieka komunizmu trwało nadal, gdy pierwsi „absolwenci” dorośli aby zdać „maturę” polityczną. W marcu 1968 najbardziej światli zdołali zorganizować młodzież do protestu przeciwko komunie, a właściwie o przywrócenie ekipy stalinowskiej do władzy. Nazwali się sami „Komandosi” i byli dziećmi dygnitarzy komunistycznych epoki gdy komunizm traktowano serio, czyli mordowano ludzi za poglądy. Kiedy połączymy to z faktem, że w ZSRR Breżniew odsunął Chruszczowa od władzy, to zrozumiemy, że rysowala się realna szansa na powrót „dobych” stalinowskich czasów. „Komandosi” nie wzięli jednak pod uwagę, że polityka ZSRR nastawiona była na konfrontację z Izraelem, co dawało Związkowi Radzieckiemu wpływy prawie we wszystkich państwach Arabskich, a „Komandosi” próbowali w PRL zagać kartą antysemityzmu. Przegrali, ale dostali najwyraźniej pozwolenie od KGB (dawniej NKWD) na prowadzenie działalności anty-komunistycznej. Tak narodziła się legalna „nielegalna” opozycja, a tym samym dalszy ciąg szkolenia czlowieka komunizmu. IIIRP to poligon dla „wychownków” szkoły dla „ludzi komunizmu”. „Maturzysta polityczny z Marca ‘68” Michnik został w 1989 rektorem tej szkoły. Po powtórzeniu tricku z 1956, to właśnie on, kolejna po Gomułce, „ofiara komunizmu” stał się mózgiem nadziei na niepodległość. Podobnie jak wtedy, niespełna trzy lata póżniej trzba było euforię Polaków ukrócić i przypomnieć im gdzie ich miejsce. Trzeba było obalić rząd Olszewskiego bo towarzysze radzieccy domagali się pozosatania w dawnej kolonii na niektórych terenach, które sobie dawniej zjęli pod przykrywką „stref interesu”, co faktycznie służy do dzisiaj pracownikom KGB do robienia polityki w Polsce, ale i do „kręcenia lodów” bo od tego nigdy nie stronili. Kiedy po wyborach w 2005 Polacy znowu przez jakąś nieuwagę dorwali się do władzy, odrodził się Front Jedności Narodu, w którym ci, którzy nie tak dawno udawali wrogów, zjednoczyli się w zbożnym celu przywrócenia władzy „właściwym” ludziom. Kogo tam nie było i Kwaśniewski i Wałęsa, i Tusk i Gertych z Lepperem, dosłownie każdy kto obawiał się zbyt pośpiesznego polskości do Polski.Najwyrażniej się udało. Już dzisiaj widać, a przecież jeszcze niema nowego rządu, że mamy „właściwą” władzę. 1 Pani Gronkiewicz-Walc, jako już wcześniej przygotowana, zaczęła spekulować gruntami.2 PO już na starcie zrezygnowała z zarządzania gospodarką na rzecz znacznie lepiej osadzonego w PRLowskich kontaktach ZS?3 Rozpoczęła sie kampania rozgrzeszania „jedynych i niezastąpionych” fachowców po ich publicznej samokrytyce w sprawie UB. Taki już to kraj, że nie da się obsadzić stanowisk bez UBeków. Za mało ludzi?4 Zaczyna się polowanie na „reżimowe” media bo niedają się kontrolować5 Buntują się prokuratorzy, bo zmuszano ich do ścigania złodziei6 Agent Olechowski ma się podobno zaopiekować Orlenem To tylko garść. Odsyłam do Maryli, bo ona zajmuje się doskonale szczegółami i ma znacznie wiecej pikantnych postaci „wychodzących z ukrycia” .http://maryla.salon24.pl/index.html Strach pomyśleć co będzie kiedy już ten rząd powstanie. Swoją drogą biedna ta pani Beata Sawicka, gdyby dotrwała do dzisiaj to rzeczywiście kariera stałaby dla niej otworem. Na jej przykładzie widać, że udało się jednak wychodować „człowieka komunizmu”. Mam na myśli panią Beatę, ale i tych wszystkich, którzy kreują ją na męczenniczkę, tak jak Barbarę Blidę. Czego się nie da wmówić umiejętną propagandą? Bohaterem pokoleń młodzieży sowieckiej był Pawka Morozow, „meczennik”, „ofiara” wojny z kułactwem na sowieckiej Ukrainie. Faktycznie chłopi zatłukli na śmierć złapanego na kradzieży złodziejaszka, ale w religii komunizmu pozostał po wsze czasy symbolem świadomego politycznie młodzieńca. Niech mi kto powie, czy czasy tak bardzo się zmieniły, gdy ta sama propaganda stara się robić z nas durniów, kreując Barbarę Blidę na kolejną „świętą” tej samej religii założonej przez Lenina i Stalina?
91
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (44)