Kiedy po pond stu latach niewoli Prusko-Austriacko-Rosyjskiej Polacy skleili trzy różne administracje, w jedno państwo, państwo, które już dwa lata po odzyskaniu niepodległości stawiło czoła potędze sowieckiej i wygrało, państwo w którym służba państwowa była zaszczytem, nagrodą za wybitne osiągnięcia i nieposzlakowaną uczciwość, państwo gdzie urodziło się i wychowało pokolenie Polaków, którzy nie mieli wątpliwości czy patriotyzm to zbędne słowo i dowiedli tego własną krwią , bo wkroczyli w dojrzałość w czasie kolejnej Wojny Światowej i kolejnych rozbiorów.
Co więc powoduje, że dzisiaj, 18 lat od kolejnego wyzwolenia Polacy nie mają entuzjazmu do odbudowy państwa po niewoli sowieckiej i zniszczeniach jakie ona spowodowała? Wygląda na to, że największe zniszczenia to nie mury i drogi, to nie zniszczone środowisko, bo to można odbudować, naprawić. Największa dewastacja nastąpiła w umysłach ludzi. Wychowano dwa pokolenia ludzi przekonanych, że państwo jest wrogiem, którego należy oszukiwać, a szczytem wolności jest realizacja hasełka „robta co chceta” czyli jakby woleli ideolodzy IIIRP „liberalizm”. To nie jest prawdziwy liberalizm, to jest „liberalizm komunistyczny”.Słabe państwo, w którym faktyczną władzę sprawuje mafia (dawniej zwana UBecją), państwo, w którym inicjatywę obywateli, hamuje korupcja i wszechobecna władza mafii. Państwo, w ktorym każdy rozumie, że sprawiedliwości nie szuka się w sądach, bo tam panuje „niezależność” od sprawiedliwości, ale u lokalnego bosa mafii. Mam jedynie nadzieję, że te miliony młodych ludzi, które korzystając z okazji wyjechały za chlebem do normalnych państw, że chć część z nich wróci i zacznie się domagać w ojczyżnie silnego państwa takiego jak Irlandia, Wielka Brytania, czy RFN. Administracja PRL była wroga obywatelom, taka miała być. Włądze kolonii służą właścicielowi kolonii trzymając ludność tubylczą w ryzach. Przewrotność władzy radzieckiej polegała na tym, że do tego procesu wciągnięto 30% obywateli. "W kartotekach MBP widniało ponad 5 mln nazwisk, czyli co trzeci dorosły obywatel PRL. Na usługach MBP była Milicja Obywatelska (prawie 48 tys. funkcjonariuszy) oraz podległe jej Ochotnicze Rezerwy MO (ok. 125 tys.), a także żołnierze Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (41 tys.) i funkcjonariusze Straży Przemysłowej (32 tys. wartowników w 1,3 tys. zakładach pracy). Łącznie wszystkie służby podległe MBP zatrudniały ponad 320 tys. osób, podczas gdy liczebność Ludowego Wojska Polskie szacowano na 400 tys. żołnierzy i oficerów. Wojsko i bezpieka przejadały ponad 30 proc. dochodu narodowego PRL!" Powyższy fragment z http://www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=1328 Mamy więc dzisiaj spadek po sowietyźmie w postaci ogromnej ilości obywateli, którym jest wszystko jedno jak nazywa się miejsce gdzie żyją, pod warunkiem, że nikt się nie będzie czepiał ich rodziców i ich samych w sprawie kolaboracji z władzą okupacyjną. Obóz patriotyczny nie ma więc prostego zadania. Spadkobiercy zdrajców nie byli przecież chowani w domach rodzinnych na Polaków, ale na ludzi bez ojczyzny, na cwaniaków szukających okazji. W ideę komunizmu wierzyli chyba tylko skrajni kretyni, ale potrzebna ona była by szykanować niewtajemniczonych. PRL nie była państwem ideowym, ale eksperymentem socjalnym. Eksperyment dowiódł, że udało się wynarodowić, lub choćby doprowadzić do kolaboracji 20 do 30% społeczeństwa. Skutek tego jest taki, że odzyskanie niepodległości przez Polskę napawa ich bardziej lękiem niż radością. Proszę sobie przypomnieć owe ostrzeżenia przed „kaczyzmem” i „zagrożeniem demokracji” jakimi wywodzący się z PRLowskiej nomenklatury spece od propagandy straszyli nas przed ostatnimi wyborami. Oni nie udawali, że się boją. To był prawdziwy strach przed własną PRLowską przeszłością. Tu właśnie dochodzę do tytułowych „kadr”. Administracja kolonii zwanej PRL, zwana niekiedy „nomenklarurą komunistyczną” miała znacznie większe możliwości kształcenia swoich dzieci, a do tego praktyczną wyłączność na obsadzanie stanowisk. Szczegolnie stanowisk związanych z propagandą, oświatą, sądownictwem (prawem generalnie) i „bezpieczeństwem”. Nie może dzisiaj dziwić, że właśnie te środowiska bronią się przed niepodległością. Sa to również środowiska najbardziej powiązane z dawnym KGB, czyli „ruską mafią”. To są jednocześnie KADRY dla niepodległej Polski. To są ci „niezależni” obrońcy konstytucji, niezależności sądów i tej „wolności słowa”, w imię której prowadzi się walkę z „Radiem Maryja” i „Gazetą Polską” i tej „wolności słowa”, która nakazuje natychmiastową wymianę ludzi w państwowej telewizji, żeby ta nie różniła się tak bardzo od jedyniesłusnych TVN i Polsatu. Te KADRY są głownym powodem różnicy między odzyskaniem niepodległości wtedy 1918 i teraz 1989.



Komentarze
Pokaż komentarze (12)