słucham sobie radia, a tam pewna zdenerwowana Pani zadaje takie pytanie.
"Jak to jest, że pan Boni, konfident UB, jest akceptowany przez kierownictwo PO, a pan Romaszewski wielki zwolennik lustracji aresztowany przez UB w Stanie Wojennym, jest odrzucony przez senatorów PO jako kandydat na wicemarszalka Senatu"
Ja bardzo wygladziłem wypowiedź tej pani, bo kobieta była wyraźnie zdenerwowana i myśl jej się rwała, słów nie mogła dobrać, ale pytanie zadała tak celne, że boli. Mnie nie boli, ale ciekawy byłbym odpowiedzi działaczy PO.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)