Nieuczciwość tego pomysłu polega również na tym, że dowiedzieliśmy się o tym dopiero po wyborach. „Dobra” nowina zaskoczyła ich dopiero teraz kiedy opinia publiczna nie ma znaczenia.
Radio się jednak broni, w każdym razie „jedynka”, a tam PO reprezentowana była przez panią poseł o nazwisku Śledzińska-Katarasińska, która tak brdziła, że wyśmiewani dawniej posłowie z „Samoobrony”, którzy naogół nie mieli pojęcia po co są w Sejmie, nie wypadają najgorzej w zestawieniu z tą panią. Pani poseł nie ma pojęcia jak powinna wyglądać misja publicznych mediów, ale wie, że powinny być lepsze bo są "poniżej krytyki". Dziennikarz prowadzący ucinał wszelkie słowa krytyki wobec PO za ten „dziecinnie prosty” pomysł, prosząc aby nie robić dyskusji politycznej z tego tematu. Trochę tak jakby nie mówić o grze zawodników w meczu z Belgią, ale skupić się na kostiumach i pogodzie. Słychać wyraźny strach w wypowiedziach obrońców mediów publicznych, przed drażnieniem „niedźwiedzia”. Przypominają jedynie osiągnięcia i wyszczególniają te działy, które bezsprzecznie podnoszą poziom kultury ogólnej Polaków. Wręcz zapowiadają, że media publiczne nie mszą się zajmować polityką, a jedynie słuchowiskami, muzyką poważną, prowadzeniem zupełnie dobrych orkiestr, etc. Może to i dobra taktyka, bo rzeczywiście demokracja została „obroniona” tak skutecznie, że podobnie jak w Związku Radzieckim jakakolwiek krytyka rządu „miłości” musi być wrogą działalnością, albo wariackim majaczeniem. Generalnie drodzy wyborcy, za karę, że TVP pokazała conieco brudu za paznokciem nowego wodza to wy nie będziecie już mieć słuchowisk, reportaży, ale sprawdzoną za granicą "dobrą" muzyczkę rozrywkową. „Kręcenie lodów” wymaga ciszy i spokoju, nie potrzebne są kamery i mikrofony. Jest gorzej niż się spodziewałem. Myślałem, że postępowy rząd „jedności narodowej” będzie się starał chociaż zachować pozory. Najwyrażniej ta banda nie liczy na kolejne wybory, wysztkie interesy muszą i chcą załatwić jak najprędzej. W czasie rządów PIS, politycy z "Frontu Jedności Narodu" i udający głupków dziennikarze ciągle się dopytywali: "Gdzie ten UKŁAD ?"Proszę bardzo, widać jak na dłoni.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)