Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
42
BLOG

marzec '68 - tam byłem

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 26

Miałem niecałe 17 lat i moja świadomość polityczna była miałka. Sprowadzała się do prostej formuły: "my i oni". "Marzec '68" był dla mnie więc "naszą akcją przeciwko "nim". O zajściach dowiedziałem się 08/03/68 wieczorem, kiedy zadzwonił kumpel ojca i opowiadał, że mu "Golędzinów" pobił córkę na Uniwerku. Nastąpiła po tym telefonie "godzinka pedagogiczna", czyli prośby i straszenie mojego ojca, żebym się nie mieszał w tą zadymę bo nic tam nie ma do wygrania, ale wiele do stracenia - szczególnie dla naszej rodziny, bo ojciec AKowiec.

Nie pasowało to w żaden sposób do mojego widzenia świata, w którym "nasi" stawiają się "czerwonym". Następnego dnia "zwolniłem się" ze szkoły i poleciałem pod Uniwerek. Zaczynała się właśnie demonstracja, która ruszyła pod Dom Partii (dzisiaj Giełda).

Skandowaliśmy podnieceni "DE-MO-KRA-CJA", rozumiałem, że jest to hasło w oczywisty sposób anty-rządowe. Skandowaliśmy również "ZAM-BROW-SKI". Nie miałem pojęcia kto zacz, ale wydawało mi się, że to taki facet, który ma zastąpić Gomułkę, tak jak Gomułka był kandydatem "ludu" w 1956.

Dzisiaj w "Trójce" dowiedziałem się od Blumsztajna, że wątek Zambrowskiego to UBecki pomysł dorobiony póżniej aby usprawiedliwić antysemityzm władz.

Albo Blumsztajn ma kiepską pamięć, bo jakże mógłbym go posądzać o propagandową manipulację, albo "Marzec "68" organizowany był przez UB. Ta druga teza jest bardzo prawdopodobna bo w PRL wymiana garnituru władzy odbywała się zawsze po trupach obywateli. (1965, 1970, 1981). Ja uważam, że UB organizował "Marzec "68" rękami Michnika, Blumsztajna i pozostałych "komandosów".

 Oto przyczyny:

* Kierownictwo KPZR popierało państwa arabskie, aby zagościć na stałe na Bliskim Wschodzie.

*Kadra komunistów pochodzenia żydowskiego nie mogła już liczyć na powrót przywilejów jakimi cieszyła się ona w czasach stalinowskich.

*Obywatele PRL nie mieli możliwości legalnie wyjeżdżać z kraju. Władza nie mogła spowodować takiej niesprawiedliwości, że jedynie obywatele żydowskiego pochodzenia mieliby ten przywilej.

*Nagonka na Polaków żydowskiego pochodzenia, dawała komunistycznym władzom możliwość :

1)uwolnienie towarzyszy, którzy chcą wyjechać z PRL

2)faktyczne wygonienie tych Polaków o żydowskim pochodzeniu, którzy z komunizmem nie mają nic wspólnego. Tych dotyczyły ograniczenia w ilości mienia jakie mogl ze sobą zabrać. To właśnie oni spotkali się z prawdziwym obliczem komunistycznego antysemityzmu.

3)przyciągnięcie do władzy (milicji, UB, PZPR) tych Polaków, którym mogłoby podobać się "nowe" oblicze władzy radzieckiej w PRL. (Głównie dawnych szmalcowników i innych kolaborantów i ich rodziny).

 

Z moich znajomych (a mieszkałem w samym sercu Warszawy - oklice ul. Kubusia Puchatka, gdzie mieszkali rodzimi i importowani "budowniczowie Polski Ludowej") wyjechali:

* sąsiedzi , którzy marnie mówili po Polsku, ale myślę, że oni wrócili do ZSRR

*oraz pan Zakrzewski, który za Stalina był szefem Pagartu - takim UBekiem, który wyrokował, który z artystów może wyjechać z kraju. Za jego czsu jedynie "sprawdzeni" towarzysze artyści odwiedzali Paryż i tam propagowali polską kulturę wśród sponsorowanych przez NKWD miejscowych komunistów.

Zmuszono do wyjazdu, kilku przyjaciół mojego ojca (jeszcze z czasów przedwojennych) lekarzy, nauczycieli, inżynierów. Za krzywdę tych ludzi, należałoby postawić winnych przed trybunał. Bo to jeszcze jedna metoda niszczenia Polski. Polska od ponad 800 lat jest ojczyzną Poalków i Żydów.

 Wiemy, że "zmuszono" do wyjazdu Stefana Michnika, któremu przerwano świetnie zapowiadającą się karierę sądową, ale nie zmuszono Adama Michnika, który najwyraźniej dobrze wykonał zadanie organizując  "marzec '68" czyli pretekst do całej tamtej zadymy.

Ojciec miał rację, że nic nie było do wygrania, a wielu straciło. Sraciła również Polska od tamtej pory antysemicka. Bo to POLSKA wygoniła Żydów w 1968, ale już nie Polska strzelała do stoczniowców w 1970,  ani do górników w 1981. POLSKA jedynie w 1968 wysępuje jako całość, póżniej i wcześniej to jedynie komuniści. Nawet w obrębie tej samej rodziny, jak to pokazuje rodzina przedwojennych agentów NKWD - Michników. Udało im się wychować "antykomunistę".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka