Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
37
BLOG

Jeżeli niema sprawy to o co ta awantura?

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 10

Politycy "tęczowej koalicji" przekonują nas we wszystkich mediach, że JarKacz na czele PIS bije się o nic. Poczynając od marszalka Komorowskiego, przez Gowina, niesiołowskiego po Borowskiego i Olejniczaka, z pomocą ogromnej gromady dziennikarzy i cichociemnych od propagandy (wielu na tym forum) chórem śpiewają:

"Preambuła nic nie zmienia"

oraz:

"skoro jest to "sukces" Kaczyńskich to czemu teraz nie bronią czego wywalczyli ?"

 

Ja z kolei zastanawiam się nad tym, że skoro to jest prawdą, to co taka preambuła przeszkadza "siłom postępu" ? Niech się cieszą kaczyści, a cel zostanie osiągnięty, czyli Konstytucja Europejska pod jej nową nazwą zostanie podpisana. Wyśmiany, wykpiony sukces negocjacyjny ekipy PIS broniony jest obecnie przez PO i LiD, przy "grzecznej" aprobacie PSL.

Tak niedawno kpiono z naszej polityki zagranicznej, że nieudolna, a dzisiaj warto wdawać się w awantury i psuć sobie reputację i zamiast  "koalicji miłości" mamy koalicję awanturującą się (jak sami twierdzą) o nic.

 Co to za "sukces" kiedy mamy to co wszyscy?

Tu dochodzimy do sedna. Lech Kaczyński wywalczył pewne ustępstwa dla Polski i o te ustępstwa idzie walka. Nasza rządząca, POstępowa partia zagraniczna najwyrażniej ma zakusy aby zrezygnować z owych ustępstw. Wyjaśnił to czytelnie Jacek Kurski w "Jedynce" dzisiaj rano:

"Owszem, preambułę tak, ale jeżeli będzie to postanowienie, to trzeba będzie dwóch trzecich oraz zgody rządu, oraz zgody prezydenta, żeby odstąpić od Protokołu brytyjskiego. Póki tego nie ma, to Protokół jest. Również Protokół brytyjski zabezpiecza nas przed ingerencją w naszą katolicką aksjologię, to znaczy na przykład w Karcie Praw Podstawowych jest dosyć mgliste odróżnienie rodziny od małżeństwa, to znaczy jest w domyśle domniemanie, że można sobie tworzyć rodzinę, która nie będzie małżeństwem."

" i tu proszę słuchaczy o chwilę skoncentrowania się, jeśli chodzi o chronologię czasową, w czerwcu wynegocjowujemy traktat 2007 roku; 13 grudnia premier Donald Tusk i Radosław Sikorski go podpisują, a w dniu 20 grudnia na wniosek tego samego Donalda Tuska Sejm Rzeczpospolitej Polskiej podejmuje uchwałę, w której „wyraża nadzieję, że możliwe będzie odstąpienie przez Rzeczpospolitą Polską od Protokołu brytyjskiego”. Oznacza to, że bardzo ważny bezpiecznik polskich interesów, nawet fundament tego traktatu jest tak naprawdę przewidziany przy pierwszej nadarzającej się okazji przy pierwszym pstryknięciu szefów rządów europejskich, na przykład Angeli Merkel, do wycofania."

PO chodzi o osłabienie pozycji Polski w UE, a PISowi o zabezpieczenie zdobyczy polskiej dyplomacji pod kierunkiem poprzedniej ekipy. Nic dziwnego. "w Polsce są dwie partie, partia polska i partia zagraniczna", tak kiedyś powiedział JarKacz, a życie to potwierdza każdego dnia.

No i mamy jasność.  Szkoda, że tak głośno jest o "pieniactwie" Kaczyńskich, a tak mało o tym o co właściwie chodzi. Wstdźcie się dziennikarze. Podobno jesteście po to żeby informować.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka