Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
32
BLOG

Religia ? czli Historia kołem się toczy.

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 2
Kmuniści zwalczali rligię, ponieważ tworzyli własną. "Święty" leżał w mauzoleum na Palcu Czerwonym, a pielgrzymki wiernych z całego "postępowego" obozu marzły w oczekiwaniu na łaskę, którą było niewątpliwie obejrzenia trupa. Trup był agentem niemieckim i ludobójcą, ale pewnie sama ilość i jakość ofiar dawała mu pewnie prawo do "świętości".
W czasie kiedy kapłani tamtej religii wykonywali mordy rytualne i ścigali innowierców, opozycja chroniła się pod skrzydłami Kościoła Katolickiego. Od Kuronia i Michnika po Wałęsę, wszyscy znależli tam pomoc i schonienie. Tak było w PRL, jka było w ZSRR nie wiem, bo tam podobno strach był do kościoła chodzić, acerkwie zamieniono na magazyny tamtejszego GieeSu. Wraz z przywódcani legalnej "nielegalnej opozycji" do Kościoła lgnęli "odporni" na komunizm publicyści. Nie raz RWE oraz Paryska Kultura przypominała o roli Kościoła w podtrzymaniu ducha w tamtych ciemnych czasach. Szczególnie po 1979, gdy kardynał Karol Wojtyłła został Janem Pawłem II, intelektualiści PRLu znależli Kościół miejscem gdzie wypada być widzianym.
 
Dzisiaj Kościół przestał być w modzie. Rodzi się więc pytanie:
jaką obecnie religię "świat postępu" uzna za godną zinteresowania”.
Nie trzeba daleko szukać - GLOBALIZACJA i potzrzebny na nią powszechny podatek, czyli
Walka z "GLOBAL WARMING". Będziemy wszyscy się składać na walkę o ochłodzenie.(ciągle o coś walczymy, kiedyś wygrywaliśmy "bitwę o handel" pod wodzą tow. Minca, wlczyliśmy z kułactwem przy wydatnej pomocy Kuronia i jego konsomolców, teraz walczymy z ociepleniem), tym razem
 
Aby przekonać pół-intelygentów do tego, że to produkcja elektryczności, cenentu i transport powodują większą aktywność, czyli rozgrzanie słońca potrzeba było tęgich speców od propagandy. Potrzebna też była koncentracja mediów we właściwych rękach, żeby atak kretynizmu nie minął celu. Najwyrażniej się udało i głos naukowców, którzy nie wierzą w to, że pierdzące owce w Nowej Zelandi zmieniają klimat, ginie w hałasie rozdzierających szaty spin-doctors i innych zawodowych płaczek.
 
Bluff z Leninem, chć doraźnie się powiódł (zapanował spokój na froncie wschodmim w czasie I Wojny) to w konsekwencji doprowadził do straszliwej rzezi Niemców, utraty teryrytoriów i piędziesięcioletniej okupacji niemal połowy państwa przez sowietów w wyniku II Wojny. Trudno to nazwać dalekowzroczną  polityką.
 
Większość wielonakładowej prasy w Polsce znajduje się w rękach niemieckich. Zaczynając od „Dziennika” (rządowego), przez dziennik „Polska” po niezliczoną ilość magazynów niemiecka „linia” jest wyrażnie nadreprezentowana. Jaka jest więc ta „linia”?
Dowiadujemy się więc, że Kościół to przeżytek (teraz się już tego nie nosi), dowiadujemy się kto z kim bywa i być może sypia, dowiadujemy się jakby tu podnieść atrakcyjność życie seksualnego itd i tp, ale nie ma tam wiadomości o władzy, jest za to pełno o opozycji.
Polskojęzyczni dziennikarze niemieckiej propagandy najwyrażniej nie widzą potrzeby opisywania tego co jest, ale istotne jest to co może być. A może być PIS, która to formacja jest w zależności od aktualnej potrzeby albo faszystowska, albo komunistyczna, albo klerykalna. Odnoszę wrażenie, że straszenie Kościołem ma odnosić najsilnieszy efekt.
 
To na temat lokalny, polski, bo globalnie to niemiecka propaganda jest za. Jest za Globalizacją, jest za „walką z ociepleniem”, jest za UE (to nie dziwi, bo już raz mieli unię we wczesnych latach czterdziestych), jest za wolnością seksualną, jest za emigracją (to prawdopodobnie po to, żeby zatrzeć nie tak dawną przecież identyfikację znarodem, a nawet rasą).
 
Tworzy się nowa „religia”, ale czy na pewno nowa? Praktycznie od początku historii jaką znamy mamy doczynienia z powstawaniem i upadaniem rządów światowych. Tak było w Egipcie, który władał praktycznie całą ówczesną cywilizacją, tak było z imperium Alexandra Wielkiego, podobnie Cesarstwo Rzymskie panowało nad całą współczesną mu cywilizacją.
Podobne próby czynił Napoleon, później Hitler, a ostatnio kolejni pierwsi sekretarze z Kremla.
 
W globalnej wiosce potrzebna jest globalna propaganda i niemieckie media wpisują się ten nurt, bo to w końcu Niemcy mają przewodzić tej dziłce w globalnej wiosce, która nazywa się United Europe.
Ciekawe czy tym razem jest to dalekowzroczna polityka, Niemcy mają dziwną skłonnośc do "nowinek".
 
 
Cała idea globalizacji opiera się na wierze, jest więc w oczywisty sposób religią.
(pisałem o tym w zeszłym roku : http://demencja.salon24.pl/18152,index.html )
 
Ludzie pracujący w Europie, USA, Kanadzie (USA, Kanada i Mexyk tworzą podobne państwo – United America, pierwsze kroki już poczynione –NAFTA) i Australii mają wierzyć, że będzie im lepiej gdy niewolnicy z Azji, Ameryki Południoej wykonają z nich ich niewdzięczną robotę, a emigranci z bieniejszych rejonów zajmą się usługami. Mają uwierzyć, że jako panowie Świata będą mogli sobie nic nie robić i żyć dostatnio na zasiłku dla bezrobotnych.
Trochę tak jak to było w Starożytnym Rzymie gdy kolejni władcy mieli obowiązek zapewnić ludowi wiecznego miasta „cheba i igrzysk”. Kłopot jest taki, że obecnie tych „Rzyman” znacznie więcej i może dla wszystkich nie starczyć, ale ten problem nie interesuje polskojęzycznej, nienieckiej prasy w rozpływającej się w nicość Polsce.
 
Nowe społeczeństwo nie będzie potrzebowało wielkiej ilości ludzi wykształconych. To powoduje jedynie niepotrzebną frustrację. Żeby siedzieć na sofie i oglądać telewizję nie potrzebny doktorat, nie potrzebna matematyka na maturze, co ja piszę, po co komu matura.
Na początek państwo będzie płacić za nic nierobienie, tak jak już płaci za niesianie rolnikom.
Póżniej dla dobra społeczeństwa rozpropaguje się dobrowolną sterylizację, żeby mogli się ciupciać bez konsekwencji, a kiedy akcja ta odniesie sukces, to pozostałych „nierobów” wysterylizuje się przymusowo. Próby już były w USA a póżniej w III Rzeszy.
Zanim co postęp „walczy” o powszechny dostęp do aborcji.
 
Kościól Katolicki jest jedyną instytucją wywodzącą się z czasów rzymskich, jest instytucją pielęgnującą tradycję z jednoczesnym poszanowaniem dla obyczajów lokalnych. Jako taki jest w oczywisty sposób główną przeszkodą na drodze do rozpowszechnienia nowej wiary.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka