Premier Donek ma jeszcze powody aby aby się krzywić w usmiechach do kamer. Planuje zostać prezydentem. Jego ludzie jednak tracą pomału cierpliwość.
Dla niektórych już sam fakt, że u władzy ta sama ekipa, która przeobraziła PRL w PRL-bis, stał się sygnałem do działania. Korzystając z doświadczeń radzieckich (rosyjskich), rozpoczęli akcję. Sygnał poszedł z góry. Skoro Sejm likwiduje publiczne media, co w efekcie pozostawia na rynku media UBeckie, to znaczy, że można „zająć się” pozostałymi „wrogami demokracji”.
Tego samego dnia gdy Sakiewicz stawiał się przed sądem pozwany przez agentów KGB za „wymuszenie rozbójnicze” ABW dobrala się do Sumlińskiego. Dobrze, ze ma on kolegów takich jak Pospieszalski, którzy nie pzwolą, abyśmy żyli w przekonaniu, że ABW rozbila właśnie spisek przeciwko państwu (http://janpospieszalski.salon24.pl/74700,index.html).
Jeżeli ktoś miał jeszcze jakieś złudzenia to już dzisiaj jedynie zjednoczeni agenci i kretyni będą udawać, że Tusk i jego drużyna mają jakieś godziwe zamiary wobec państwa i jego obywateli.
Jak do tej pory jeszcze nie zabijają dziennikarzy, tak jak to ma miejsce w Rosji, ale już niepokornych spotykają różne dziwne przypadki, włamania, kradzieże samochodów, że o utracie posady nie wspomnę (Grzegorz Braun).
W krainie „miłości” nie ma najwyrażniej miejsca dla niezadowolonych. W komunie byli to "wrogowie", lub psychicznie chorzy, jednych i drugich wladza usuwała narodowi z oczu, żeby nie psuli obrazu powszechnego dobrobytu i zadowolenia i wszyscy zadowoleni byli co widac na zdjęciach z pochodów pierwszomajowych
Tuż po wyborach gratulowałem „młodym”, którym się udało „zmienić Polskę”. Teraz powodów do gratulacji jest znacznie więcej. Podobnie uważa Ćwiąkalski, skoro postanowił podziękować swoim wyborcom, łagodząc kary za cały szereg przestępstw pospolitych.
A ja będę jednak przypominał, że niepodległość Polski, a tym samym los jej obywateli, nie jest sprawą przesądzoną raz na zawsze, jest wręcz zagrożona gdy władzę sprawuje „targowica”.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)