Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1
108
BLOG

Polska wolna - sędziowie z PRL

Marcin Bienkowski 1 Marcin Bienkowski 1 Polityka Obserwuj notkę 13

Sprawa Mirosława G. Przeciwko Zbigniew Ziobro to kolejny dowód na isnienie samoobrony PRLowskiego systemu przeciwko wolnej Polsce.

 

Po II Wojnie sowieckie władze okupacyjne, kryjące się pod nazwą Rząd Lubelski, zabrały się do organizowania nowo-zdobytej kolonii. Pierwsze trudności miały już za sobą. Zbrodnia Katyńska, Powstanie Warszawskie, aresztowania i egzekucjie AKowców przez NKWD na „wyzwalanych” przez Armię Czerwoną terenach Polski, pogromy Polaków pochodzenia żydowskiego i spowodowana tym masowa emigracja polskiej inteligencji były jednie „przygotowaniem pola”, takim usunięciem „chwastów”. Na nawiezionej krwią Polaków glebie miło wyrosnąć pokolenie nowych „inteligentów” i niestety wyrosło. Mamy zupełnie nową „elitę” na miarę PRL. Jeszcze w 1946 podczas otwarcia Uniwersytetu we Wrocławiu wice-premier Gomułka obiecywał, że władza ludowa zmuszona jest obecnie (1946) korzystać z profesorów sanacyjnych, bo na wychowanie profesora potrzeba czasu, ale wychowamy nowych profesorów na miarę komunistycznej Polski. Niestety w tym wypadku władza bolszewicka jak rzadko kiedy dotrzymała słowa. U podstaw „budowania” PRL sięgano chętnie po ludzi bez wykształcenia, ale pełnych zapału. Mamy tam Jacka Kuronia, który zajmuje się wypytywaniem młodzieży szkolnej jakie poglądy mają ich rodzice, mamy młodziutką poetkę Szymborską (i wielu innych: Ważyk, Broniewski), która siłą swojego talentu zagrzawa młodych w miłości do Stalina, mamy Stefana Michnika, dwudziestoparoletniego sędziego, wydającego wyroki śmierci na polskich patriotów.  Tu właśnie dochodzę do sedna. Sądownictwo było niezwykle istotnym elementem „walki klasowej”, czyli urabianiem narodu polskiego na „dobrych” obywateli imperium sowieckiego. „Fachowcy” z NKWD szczególnie troskliwie „oczyścili” środowisko z tak zwanego elementu i w miejsce sędziów przedwojennych  wprowadzili amatorów-entuzjastów, takich jak Stefan Michnik.  Sądownictwo w PRL było pod stałą kontrolą władz. Dbano o to, aby nie wkradł się tam element niezależny i takich właśnie „niezależnych” sędziów odziedziczyła IIIRP. Kiedy dodamy, że to hermetyczne środowisko nie dopuszcza w dalszym ciągu „świeżej krwi”, to śmiało można twierdzić, że mamy w dalszym ciągu sądownictwo PRL. Wartoby sprawdzić z jakich środowisk wywodzą się  dzisiejsi „niezależni” sędziowie.  Zbigniew Ziobro jest jednym z symboli tej Polski, która próbuje wydobyć się z sowieckiej niewoli. Nie dziwi więc, że ludzie sowieccy uparli się go zniszczyć. Trwa walka o życie. Ludzi sowieccy się bronią, a wyrok na Ziobro jest jedynie fragmentem tej walki.  Ciekawi mnie jak bardzo Polacy się cieszą, że Ćwiąkalski zastąpił Ziobro. Czy rzeczywiście wybiorą go na kolejną kadencję?        

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka