2 obserwujących
2 notki
1486 odsłon
  464   1

Dziś Grecja oficjalnie wyszła spod międzynarodowego wzmocnionego nadzoru ekonomicznego.

Międzynarodowy, oficjalny nadzór nad decyzjami rządu greckiego ustaje z dniem dzisiejszym.


====================================

Jakkolwiek rzeczywisty problem, a ściślej ewidentnie pełne złej woli, nieraz zbrodnicze działanie Trojki, skończył się natychmiastowo z odejściem ze stanowiska niemieckiego ministra finansów, Dr. Wolfganga Schauble. Faktycznego "dr Mengele" greckiej gospodarki. Czyli od wyborów w Niemczech, jesienią 2017. 

Jego następca Grecją nie interesował się już w sposób szczególny i to wystarczyło.  Wystarczyło, aby wszystkie greckie ważne wskaźniki gospodarcze dziarsko ruszyły w górę, zaraz od następnego miesiąca.

Jako faktyczny skutek "nieudanego" i "zlekceważonego" referendum w Grecji,  greckie długi zostały stopniowo wykupione i zamienione na bardzo nisko oprocentowane - z ich spłatą Grecy nie mają dziś problemu. A dodatkowo wysoka inflacja Euro rozwiązuje kwestię znacznej redukcji faktycznego zadłużenia rządów, nie tylko greckich. 

Jednocześnie Grecy sami, z nadwyżek finansowych jakie uzyskali, znacznie przed uzgodnionymi terminami spłacili całość zadłużenia wobec MFW.

Zawarta pod przymusem umowa przewidywała wprawdzie możliwość licytacji w Grecji wszystkiego... ale nie nie została w tym zakresie wykonana, ani nawet powiedziałbym tknięta...  - nie było takiej potrzeby. Ani nikt z europolityków już chyba by się nie odważył - po pierwsze nie pozwoliliby mu na to sami Grecy. Patrz wynik referendum.  Następnie "NIE !" to byłoby już pewnie 99:1.

Bezrobocie spada, jednak jest to wynikiem po pierwsze bardzo wysokiej emigracji zarobkowej, a po drugie okoliczności, że większość nowych umów o pracę zawierana jest (od lat) tylko na pół etatu. Czyli, że oficjalna "płaca minimalna" jest fikcją i należy najpierw podzielić te dane oficjalne przez dwa. A osób w połowie wciąż bezrobotnych, ale już formalnie tak nie zaliczonych, wciąż są miliony. Bez trojga pracujących w rodzinie, za taką płacę, nie idzie przeżyć...  co jasne, że nie pomniejszy szarej strefy, nadaje jej nawet niemal pełną akceptację społeczną. 

Koszty prowadzenia działalności, od roku 2008, wzrosły circa 2,5 krotnie, a ich wpływy (przychody), w większości branż, znacząco spadły, nieraz o rząd 80%.  Uwzględniając inflację.  Toteż ilość małych firm (niegdyś kręgosłup greckiej gospodarki) spadła już o 2/3 i wciąż spada. Niszczy je też prawo podatkowe, ewidentnie szczególnie ostro nieprzyjazne, piętnujące wobec samozatrudnionych.  I zapewne o to m.in. chodziło rządzącym - duże firmy wziąć mają rynek, transakcje odbywać się wyłącznie elektronicznie itd... -  jasne, że to nie tylko w Helladzie tak to jest. Niemniej ja stąd z zazdrością spoglądam na system polski, przez Polaków tak mieszany z błotem...  Ot, taki na przykład ryczałt... 

Bardzo wysoka jest (powtarzam) emigracja zarobkowa, a dobrym fachowcom, greckie firmy eksportujące usługi, zapewniają dochody nawet rzędu ponad 120 tysięcy Euro brutto, rocznie - jako standardowa płaca, z dietami.  Nie ważne, czy jest to dobry kierowca, czy dobry elektryk, czy dobra pielęgniarka...  - tyle dostanie. To głównie na naftowe kraje arabskie jest tak fajnie. Oczywiście tylko dla młodych - akceptowani się fachowcy gdzieś do 40-stki... 45- góra !

Dobrze idzie turystyka. Chyba nawet najlepiej w Europie, per capita.  Tradycyjnie świetnie stoi i dochód swój wnosi żegluga  międzynarodowa (nr 1 na świecie). 
Przy tym Grecja jest jedynym chyba państwem w Unii, gdzie w porównaniu do 2019  notujemy wzrost przewozów lotniczych  (+7% do tej chwili) - a latają głównie Grecy. Czyli jest to - ogólnie patrząc - nawet dość spory wskaźnik sukcesu. 

W szczególności bardzo ładnie rozbudowano wiele lotnisk międzynarodowych. Nieuczciwie w filmie "Adults in the room" przedstawionych, jako "zagrabione Grecji, za greckie pieniądze" przez Niemców.  Końcowa umowa, jaką grecki rząd jednak wynegocjował, stanowi że w lotniska pięknie i sprawnie zainwestowano. Siłami greckich wykonawców, greckim nawet cementem, z greckich banków  i nie widzę nic złego w tym, że to grecki rząd żyrował owych 1,2 mld Euro pożyczek (a potem chyba nawet więcej). Poza tym zostały te lotniska WYDZIERŻAWIONE - podobnie jak autostrady, czy niektóre porty. WYDZIERŻAWIONE, A NIE SPRZEDANE ! 
A renta dzierżawna i VAT za nie pięknie napływają do rządowych kas.

Przykładowo sam tylko VAT i z samych tylko parkingów ateńskiego lotniska, to ponad 60 mln Euro, rocznie...  Państwo może przecież świetnie zarabiać, także bez komunistycznych metod zarządzania gospodarką... 

Jednocześnie Grecja finansuje (z powodzeniem) ogromne zmiany modernizacyjne w obronie narodowej. Najwyraźniej  i na to wygospodarowano środki. Co bardzo ważne - przy pełnej zgodności i współdziałaniu także całej normalnej opozycji. Komuchów pomijam, bo w dzisiejszych czasach szkoda na ten gatunek "inteligencji" słów. 

A i nadzór "trojki", od czasu odejścia Dr. Schaublego z MF RFN, jakby przestał być  dokuczliwy i nonsensowny. Tamto było po prostu działanie celowe, było i minęło. 


I tak to w Grecji jest. 
Było to mocnych kilkaset notek, ze 650 tysięcy wejść na nie,

Od roku 2009 działałem jak mogłem nie tyle w ochronie Grecji, ile w informowaniu Państwa Polaków, jak to z Unią naprawdę jest, na co powinniście bardzo uważać...  A po pierwsze zachować swą suwerenną walutę.

Polska to moja pierwsza Ojczyzna.

Teraz można zakończyć.  


(i ustawcie Państwo polskie napisy)














Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka