Chyba jednak musimy Niemcom przypominać. Łatwo zapomnieli.
Inna sprawa, że słabo im przypominamy. Inna sprawa, że w żaden wymierny sposób, nie zostali rozliczeni za Warszawę.
Celowo nie piszę: Powstanie Warszawskie. W Powstaniu, Armia Krajowa stawiła opór okupantowi, w stolicy okupowanego kraju. Okupant powinien wiedzieć, że nie zna dnia, ani godziny.
Zresztą...co tam wojenne konwenanse. ONI walczyli o wolność, godność, o swój kraj, o swoją stolicę.
Przez 63 dni trwały walki. Najpierw nadzieja. Później ta nadzieja gasła.
A Niemcy zrobili w Warszawie 63 razy atak na WTC.
Założono, że w Warszawie, przez te 63 dni, zginęło 180-200 tys. ludzi. Z czego około kilkanaście tysięcy powstańców.
Czyli reszta, to była ludność cywilna.
Niemcy, codziennie zdmuchiwali 3 tys. istnień ludzkich.
Zaproponowałem właśnie tego typu porównanie, ponieważ pamiętamy, jaką traumą dla cywilizowanego świata był atak z 11.09.2001.
Myślę że z traumy tej, Ameryka nadal nie wyszła. Spójrzmy (np. od strony popkultury) nawet na tzw. amerykańskie "kino akcji". Po zamachach na bliźniacze wieże, skończyły się filmy z herosami, którzy w pojedynkę decydowali o losach Stanów Zjednoczonych. Co prawda wszyscy Seagale, Swarzeneggery i Willisy się postarzały, ale nowej zmiany w kinie nie widać. Myślę, że również z powodów tragedii WTC, kino się zmieniło.
Jeśli chodzi o gospodarkę? Jest przecież teoria, że obecny światowy kryzys, również swój początek mógł mieć w zamachach na zachodnią cywilizację.
A Polska miała 63 razy taki zamach...
I dziś Niemiec kręci i film o niemieckich żołnierzach, którzy walczą z polskimi terrorystami.
Tak postrzegane to było wówczas. I tak Niemcy pokazali to dziś. Czy po 69 latach, nastąpiła jakaś zmiana, w postrzeganiu przez nich, Polaków?
Już o tym pisałem: Niemcy mają prawo milczeć. Mają prawo przepraszać. Mają prawo rozliczyć się ze zbrodni.
Powieszenie wszystkich Nazistów, nie było rozliczeniem, w sensie stricte.
Moim zdaniem, było zemstą.
Więc może nadszedł czas, żeby im przypomnieć, że nic nie zadośćuczyniono?
Może rocznice Powstania Warszawskiego, należy uczynić międzynarodowym świętem, na którym obowiązkiem będzie, stawienie się przywódców wszystkich najważniejszych państw?
Może każdy przywódca będzie musiał wygłosić przemówienie o tym, jak w oczywisty sposób zezwolono aby w centrum Europy, w stolicy tysiącletniego państwa, Niemcy zlikwidowali Warszawę i Warszawiaków.
Może należy zacząć domagać się ZADOŚĆUCZYNIENIA.
Bo jeśli nie zaczniemy światu przypominać CODZIENNIE, że to Polska była pierwszą ofiarą Niemców i była nią do końca wojny, to taki obraz wojny i Polaków, jak w filmie "Nasze matki nasi ojcowie" będzie początkiem pisania historii na nowo, czy też...nowej historii.
331
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze