Znowu się nad sobą użalę i powtórzę się, iż z powodu braku czasu, brak mi odpowiedniego timingu.
Chciałem kontynuować, zamknąć właściwie temat z poprzedniej mojej notki:
http://djmariyo.salon24.pl/530545,smolenski-rachunek-prawdopodobienstwa
a sytuacja jest dynamiczna i życie toczy się dalej.
Jednak mimo wszystko wrócę do tematu.
Na S24, pod moja notką,rozgorzała dyskusja na temat, lub czasem obok tematu. W skrócie: nie chce mi się wierzyć, iż możliwe jest, żeby na przestrzeni kilkudziesięciu lat, PRZYPADKOWO spadały trzy samoloty przewożące najważniejsze osoby w państwie. Jakkolwiek katastrofa każdego z tych samolotów, teoretycznie jest do wytłumaczenia, tak biorąc te wypadki jako całość, nie da się objąć rachunkiem prawdopodobieństwa.
To nie mogło się zdarzyć.
Jeden z blogerów/komentatorów, czy raczej...trolli, zapytał, czy sugeruję spisek.
Spisek...zbyt trywialne.
Dla mnie jest to "porządek świata".
To ten sam porządek świata, który w 1920 roku pozostawił nas na pastwę radzieckich hord. Ten porządek świata utrudniał nam wówczas walkę o wolność.
W 1939 roku i 1 września i 17 września, zostaliśmy zmasakrowani przez dwa barbarzyńskie narody, w których interesie było unicestwienie narodu polskiego. Pytam: gdzie wówczas był świat?
Świat milczał, wiedząc o Zbrodni Katyńskiej i chichotem historii jest, że to Niemcy nadali komunikat o znalezieniu grobów z polską inteligencją.
Prześledźmy następne daty:
- Warszawa 1944
- Jałta 1945
- Stalinizm
- 13.12.1981.
Wedle tegoż porządku świata, ciągle pozostawaliśmy sami, najczęściej przehandlowani w imię...no właśnie: w imię czego?
A Smoleńsk?
Jeśli to była "tylko" katastrofa, spowodowana tymi nieprawdopodobnymi z punktu widzenia logiki historiami (pijany generał, brzoza, mgła, nieznajomość rosyjskiego, rozdygotani piloci itp.), to dlaczego materiały mocarstw, nazwijmy to "zachodnich", nie zostają ujawnione, żeby uspokoić niepokoje społeczne w Polsce.
Jeszcze raz: ze względu na ułomne wyjaśnianie katastrofy przez oficjalne czynniki, w Polsce panuje niebezpieczny podział społeczeństwa. Państwa zachodnie, wiedząc że to była ZWYKŁA KATASTROFA, powinny natychmiast ujawnić wszystko, co tylko wiedzą i mają na ten temat.
I co?
Jaki PORZĄDEK ŚWIATA, nie pozwala ujawnić, co stało się w Smoleńsku??
Powinniśmy chyba martwić się sami o siebie. Ja bynajmniej się martwię.


Komentarze
Pokaż komentarze