Od dawien dawna, lewice kojarzy się z troską o społeczeństwo, a w szczególności o tych najuboższych. Jest tak, mimo różnego rodzaju wybryków kolejnych grup nazywających się „lewicowymi” - począwszy od haseł oscylujących wokół antysemityzmu i rasizmu, po homofobię czy wspieranie wielkich producentów kończąc.
Śmiało można by rzec, że nic nas już nie zdziwi na naszej rodzimej scenie politycznej. Ani liberalne rządy lewicy, ani socjalistyczne zakusy prawicy, czy też antyliberalność partii rządzącej.
Nie dziwi więc kolejna „lewicowa” wypowiedź Pana Leszka Millera, w której to bez ogródek stwierdza, że podatki można obniżyć... ale tylko przedsiębiorcom. No tak, w końcu to oni napędzają produkcję, budują zakłady, dbają o handel i płacą podatki. Tylko oni opłacają państwo... no i w sumie, co jest prawdą, jedynie oni opłacają różnej maści urzędników – w sposób wolontaryjny i dodatkowy, poprzez łapówki.
Rzecz jasna społeczeństwo handlu nie napędza w ogóle - konsumując to, co wyprodukuje w zakładach, i nie korzysta wcale z usług, które samo oferuje. Dlatego właśnie zdanie pana premiera jest w pełni zrozumiałe i słuszne.
Jednak z jakiego, ideologicznego, punktu widzenia jest ono słuszne? Bo chyba nie z lewicowego.. Niestety, taką mamy "lewicę reprezentatywną". Zupełnie jak liberalność i PO.
Więcej o wypowiedzi pana premiera



Komentarze
Pokaż komentarze (4)