21 obserwujących
362 notki
229k odsłon
  516   0

Karta LGBT+ - kiedy głupota doszła do władzy?

Awantura wokół „Warszawskiej Karty LGBT+” dobitnie pokazała, że znaczna część społeczeństwa podatna jest na durnoty, jakie co bardziej populistyczni politycy wygadują w telewizji. Odkąd podniesiono temat podpisania rzeczonej karty, prawa strona sceny politycznej zdążyła już ostrzec nie tylko przed "sodomią i gomorią", ale i postraszyć masturbacją dzieci w przedszkolu. Oczywiście w sukurs populistom przyszło kilka stowarzyszeń z ich obozu i udało się rozkręcić w kraju dosyć mocną gównoburzę w temacie LGBT. Szczytem było usunięcie ankiety internetowej z profilu TVP Info (Strefa Starcia) dot. posiadania dzieci przez pary jednopłciowe. Okazało się, że pomimo całej afery i straszenia homoseksualizmem, większość osób dopuszczała możliwość adopcji dzieci przez pary homoseksualne… Jednak na większości for i w wielu domach dominuje przekonanie, że czeka nas atak homopropagandy, a każdy gej/lesbijka chodzi w ostrym makijażu i z kilkoma sztucznymi penisami w dłoni.


Korzystając z okazji warto jednak pewne sprawy naprostować i otwarcie powiedzieć – co jest w standardach WHO dot. edukacji seksualnej, no i co jest zapisane w Warszawskiej Karcie LGBT+


Tak więc w dokumencie przyjętym przez Prezydenta Warszawy znajdziemy tak kontrowersyjne kwestie, jak stworzenie azylu. Azylu, w którym schronić się będą mogły osoby wyrzucone z domu z powodu ujawnienia swojej orientacji bądź bojącej się o swoje bezpieczeństwo w miejscu zamieszkania. Zapewnienie w warszawskich szkołach osoby, która będzie w stanie pomóc prześladowanym w szkole osobom. Do tego wprowadzenie zajęć antydyskryminacyjnych i edukacji seksualnej zgodnej ze standardami WHO. O standardach będzie za chwilę. Wracając jednak do karty, jest tam też zapis o braku dyskryminacji wobec pracowników ratusza (i wymaganiu tego od kontrahentów) oraz współpracy z organizacjami LGBT przy prowadzeniu różnego rodzaju projektów z tego zakresu. Masakra, nie? Pełna homopropaganda i kolejne ciosy w „tradycyjnie polską i katolicką rodzinę”… A tak na serio, większość z tych działań powinna być normą. Szczególnie jeżeli chodzi o wspieranie walki z dyskryminacją w szkołach i z zakresu edukacji seksualnej.

Więcej na jej temat znajdziecie tu: https://mnw.org.pl/warszawska-deklaracja-lgbt/#cojestw

Zaś co do standardów edukacji WHO, możecie się zapoznać z nimi tutaj - https://www.bzga-whocc.de/fileadmin/user_upload/Dokumente/WHO_BzgA_Standards_polnisch.pdf



I z tej karty, w której na kolejnych stronach opisuje się rozwój psychologiczny dziecka w tej kwestii, są też informacje odnośnie tego, jak powinno się prowadzić zajęcia z edukacji seksualnej w szkołach. Zawarto tam zapisy, że edukacja seksualna powinna być dostosowana do wieku uczniów, kręgu kulturowego z którego pochodzą, a także do ich pozostałego programu nauczania tak, aby przekazywana na zajęciach wiedza była spójna. Polecam przeczytanie zawartości broszury WHO m.in. panom Kukizowi i Jakubiakowi. Oni dosyć mocno ostatnio krzyczą w tym temacie. Jednemu nawet się machnęło, że dzieci w przedszkolu zamiast leżakowania, będą miały masturbację… Masakra.


Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo